Kwestia wyborow i ordynacji

From: WCWI <wcwi_usunto_at_icpnet.pl>
Date: Sat, 14 Feb 2004 13:34:52 +0100

Witam wszystkich!
Przy okazji uczestnictwa w Komisji wyborczej, liczenia kandydatur oraz glosow poparcia dla nich itd., mialem okazje pare spraw przemyslec. Jednym z tych przemyslen chcialbym sie podzielic z Wami:

Nasza ordynacja wyborcza, jakkolwiek demokratyczna i promujaca obywateli aktywnych, jest niesprawiedliwa dla partii politycznych. Wprawdzie faktem jest, ze kandydujacy obywatel, jesli zbierze wiecej glosow niz inni, DOSTANIE sie do Parlamentu, zatem niby wszystko gra, bo wygrywaja ci, ktorym ufa narod, ale...

Przeciez partie polityczne istnieja po to, by zrzeszac ludzi, majacych podobne poglady, tworzyc programy rozwoju dla panstwa w dyskusji miedzy czlonkami, wystawiac GRUPOWO kandydatow i robic dla nich kampanie wyborcz± a w konsekwencji wprowadzac licznych swoich kandydatow dpo Parlamentu, uzyskiwac w nim wiekszosc, przejmowac rzady i realizowac swoj program polityczny i gospodarczy.
Tymczasem nasza ordynacja partie pod tym wzgledem krzywdzi. Wyobrazmy sobie, ze partia wystawila 5 kandydatow do Parlamentu, inna zas tylko 2.
Ta pierwsza partia ma liste na pelny parlament (bo jest 5 miejsc), ta druga nie.
Teraz wyobrazmy sobie, ze kandydaci pierwszej partii otrzymali 15, 12, 10, 8, i 6 glosow
Kandydaci drugiej partii dostali: 14 i 13 glosow. inne kandydatury otrzymaly np,. 17 i 14 glosow

W tym momencie wchodzi do parlamentu 1 kandydat pierwszej partii, dwoch kandydatow drugiej partii i dwoch niezaleznych. tymczasem pierwsza partia przekonala przeciez do swojego programu w sumie az 51 obywateli, podczas gdy druga tylko 27. Dostala wiec polowe tego zaufania , co pierwsza, a mimo to ma w parlamencie dwa razy tyle poslow, co ona.
Niem owiac juz o innych samodzielnych kandydaturach, gdzie zaufanie spoleczne bylo na poziomie 1/4 naszej pierwszej partii, a wynik wyborczy identyczny.
Wynuikaloby z tego, ze tworzyc partie nie ma w Scholandii sensu, lepiej, by popularni i znani kandydaci wystapili kazdy z osobna, wtedy maja szanse na wygrana, a partie zalozy sie pozniej, gdy juz beda w Parlamencie. zacheca to kandydatow do swoistego oszustwa wyborczego: Najpierw staje do wyborow z jakims programem. ludziemi zaufaja i mnie wybiora. Potem po wyborach lacze sie w partie z 2 innymi poslami. Powstaje nowy, kompromisowy program wspolnej partii, gdzie musze zrezygnowac z 2/3 moich punktow programu (obietnic wyborczych) a za to np. zrealizowac jedna rzecz, ktorej sie w wyborach sprzeciwialem, a ktora mial w programie moj nowy partyjny partner. wyborcy, ktorzy na mnie glosowali, sa oszukani!

Czy nie lepiej zorganizowac to tak, by glosy oddawane w wyborach byly liczone jakos podwojnie:
Na kandydata osobiscie (zeby ten, ktory naprawde zbierze ich bardzo duzo, bez problemu wszedl do Parlamentu, bo to w koncu demokracja) ale tez i na partie - ktorea w sumie zdobyla najwiecej, ta ma prawo wprowadzic wiecej poslow.
Nie jestem biegly w metdodach d Hondta i innych, o ktorych tylko slyszalem. ale takie sa stosowane w realnych wyborach. moze by nasi prawnicy sporzadzili projekt dobrej, uwzgledniajacej i kandydatury indywidualne, i partie i glosy oddawane na nie globalnie i podsuneli je nowemu Parlamentowi (bo te wybory juz musza sie odbyc wg starej ordynacji).

Niech bedzie np tak, by partia byla liczona globalnie (kazda) ,a po wyliczeniu jej glosow i przypadajacych na nia miejsc w Parlamencie, dostawaly sie one tym z listy partyjnej, ktorzy dostali jako indywidualni kandydaci najwiecej miejsc.
W drugiej strony niech niezxaleznie od wynikow partii i glosow globalnych np jedno miejsce w Parlamencie przypada osobie, ktora zdobyla w sumie najwiecej glosow (nawet jesli startowala sama, albo jesli jej partia nie zdobyla zadnych glosow poza nimi), bo ten, ktory skupil najwieksze zaufanie wyborcow jako czlowiek, MUSI zasiasc w Parlamencie. Moze tez byc tak, ze np osoba, ktora sama skupila na sobie 15% wszystkich oddanych glosow, takze wchodzi z automatu? Prosze o wypowiedzenie sie na ten temat i przede wszystkim o zajecie sie t± sprawa w nowym Parlamencie.

Filip von Schwaben

Bezpartyjny Received on Sat 14 Feb 2004 - 04:34:55 CET

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:36 CET