W zwiazku z powyzszym apeluje do aktualnych wlascicieli pakietow wiekszosciowych spolek o przedstawienie aktualnych bilansow spolek za biezacy miesiac 01/2004 (rok) i o nie uchylanie sie od ciazacych na nich obowiazkach emitenta spolki.
Podstawa prawna:
Regulamin Scholandzkiej Giełdy Papierów Wartościowych
Art. 5 Prawa Akcjonariuszy
§3
Akcjonariusz który w swoim Portfelu Akcji posiada minimum 50%+1 akcja
jednej spółki, może stać się jej właścicielem, jeśli wyrazi na to
zgodę, (panel spółki przechodzi pod jego kontrolę). Przejmuje on
wtedy wszystkie obowiązki związane z prowadzeniem spółki i obowiązki
Emitenta. Może także pozostawić bieżące kierowanie Spółką
dotychczasowemu emitentowi będąc w stanie w każdej chwili ją przejąć.
Art. 7 Obowiązki emitenta
§4
Emitent jest zobowiązany do emitowania kwartalnego sprawozdania firmy
(opcja automatyczna) i prognozowania najbliższych inwestycji i zysków.
Jednoczesnie chcialem przypomniec o nastepujacych obowiazkach emitenta
§1
Emitent akcji jest zobowiązany do wyznaczenia raz w roku minimum 2 a
maximum 5 potencjalnych dróg rozwoju spółki i przedstawienia ich na
Walnym Zgromadzeniu akcjonariuszy w celu przegłosowania opcji.
Informacja o Walnym Zgromadzeniu musi znaleźć się na giełdowej
stronie Spółki na 3 dni przed głosowaniem. Okres wyznaczony na
głosowanie musi trwać minimum 3 dni.
§2
Emitent jest również zobowiązany do informowania Walnego Zgromadzenia
o planowanych inwestycjach mających istotne znaczenie dla kierunku
rozwoju firmy i jej wartości i musi na nie uzyskać jego zgodę.
Zdawanie sie na automatyczne generowanie raportu finansowego doprowadzilo do nastepujacego obrazu w oczach inwestorow firmy StaufBud S.A.
Poczatkowa wartosc firmy 1557.40 Wartosc maksymalna firmy ok.11500.00(raport bierzacy na ok 15.01.2004) Wartosc aktualna firmy 6234.00
Widzimy zatem w poczatkowym okresie gwaltowny rozwoj firmy a potem tajemniczy spadek wartosci.W okresie tym jednak nastepowal regularny niewielki wzrost wartosci firmy.
Sytuacja powyzsza stawia pod znakiem zapytania sens jakiegokolwiek inwestowania na gieldzie.Wlasciciele dopuszczonych do obrotu spolek spili cala smietanke z gieldy.Nawet jesli poczatkowo cena emisji byla porownywalna z wartoscia zakladu to dzieki spekulacji (sprzedarz i kupno 1 sztuki po maksymalnej cenie przez ten sam podmiot) udawalo im sie sprzedac cale pakiety po cenie dwukrotnie,trzykrotnie, czterokrotnie wyzszej od wartosci zakladu.Uzyskane srodki nie wplynely na rozwoj firm (no moze jednej) a na uregulowanie systuacji kredytowej firmy lub jej glownego wlasciciela.Nieznany jest tez los funduszy ktore powstaly ze sprzedarzy spolek panstwowych.Nikt z pierwotnych wlascicieli nie pozbyl sie dotychczas pakietu wiekszosciowego.Mozna zatem przewidywac ze kosztem 20% sprzedanych akcji sprzedajac je po trzykrotnie wiekszej wartosci pierwotni wlasciciele zachowali 80% wartosci zakladow placac za nie tylko 40% ich realnej(rynkowej) wartosci.Jesli do tego doliczymy zyski wynikajace z wcisniecia wraz z zakladem nierentownych inwestycji (np sklepu 3000ar ktorego nikt nie chce kupic) to mozna stwierdzic ze wejscie na gielde okazalo sie scholandzkim gospodarczym przebojem 2003r.Przebojem przy ktorym nawet nie trzeba sie narobic.Wszystko zrobi za nas prezes gieldy i powolany przez nas dyrektor a automatyczny system wygeneruje za nas wszelkie sprawozdania.
Podsumowalismy juz zyski pierwotnych wlascicieli a co mozna powiedziec o zyskach nabywcow akcji.Nie slyszymy o spektakularnych akcjach wyplacania dewidend.W odpowiedzi slyszymy potrzebny system automatycznego wyplacania dywident.Tlumy drobnych ciulaczy stoja spokojnie i przygladaja sie jak szaleja kursy akcji manipulowane przez kilkuosobowa grupe za pomoca pakietu 1,5,10 akcji.
System Scholandzkiej Gieldy to to kawal dobrej roboty.Wprowadzony system liczenia kursu jest daleko w przodzie przed systemami gieldowymi spotykanymi w grach i symulacjach.
Nie zmarnujmy go.
Jean Paul Goudart Received on Fri 30 Jan 2004 - 02:16:00 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:36 CET