wirtulane zycie a nie wirtualne problemy

From: <thrumienka_usunto_at_tlen.pl>
Date: Mon, 26 Jan 2004 14:16:17


Witam wszystkich,

ostatnio stalam sie szczesliwa posiadaczka malego domku tenze oto domek przyczynil sie do rozmylan nad 2 rzeczami:

  1. domek stanal na dzialce, kupowalam ja miala zasoby naturalne w postaci kamienia, pojawil sie domek i kamien znikl. prosze zauwazyc slowo miala, bo juz nie ma, ale nadla jest wydobywcza. Tutaj pytanie do wladz i programistwo, jak bym teoretycznie miala dzialke ze zlozami zlota i postawial na niej domek lub chate drwala to zloto zniknie? To chyba problem symulacji, ale jak sie stawia chate drwala w miejscu gdzie nie ma lasu to trzeba poczekac z 20-30 lat az ten las bedzie i prowadzic gospodarke lesna. Huty tez sie stawia w wiekszosci przypadkow gdzie nie ma klopotow z transportem surowcow - oraz koszt transportu jest jak najmnijeszy W rzeczywistosci nic sie nie materializuje, nie pojawia sie z nikad i nie znika. Las mozna sciac, wegiel wykopac. Tutaj nasunal mi sie taki pomysl by byly sprzedawane "gole dzialki" a za wskazanie co sie na niej zanjduje nalezalo by zaplacacic panstwowemu geologowi. Ja juz swoj domek pobudowlam na dzialce o charakterze wydobywczym - zancze tyle ze burmistrz miasta nieprowadzi polityki mieszkaniowej, pewnie jak zaden. Zapytalm sie czy moge budowac dom na dzailce wydobywczej - odpowiedz tak, nie zostalma poinforowana o niemozliwosci osiedlenia sie - stad osiedlac sie mozna. Oczywiscie mnie na tej dzaialce nic nie zatruwa, nic mi nie przeszkadza, jka nawet obok jest huta, sklad zelaza lub przepompownia sciekow - mieszka mi sie dobrze.

Wydaje mi sie tez ze powinny byc wprowadzone miescja lokalizacji siedlisk ludzkich.
Tutaj miasto ma dzilenice mieszkaniowa i tylko w tej czesci mozna kupic dzialke na budowe domu.
Lub ma tych dzielnic wiecej wydzielonych. W tym momencie jest sens zakladani systemu komunikacyjnego w miastach .

Wyobrazamsobie sytuacje gdy ktos z duza iloscia pieneidzy kupuje dzialke obok plalacu krolewskiego i buduje tam centrale rybna. Lub wielka swiniarnia pod Belwederem. Brzmi smiesznie - jednak w niedoskonalym panstwie rzeczywistym nie do pomyslenia.

2. Sprawa druga
Juz kiedys sie pieklilamna niesprawnie dzialajacy system bankowy, blad zostal naprawiony, ale blad sie powtorzyl. W relanym siecie nei chcialabym by miktos tak zarzadzal srodkami na koncie jak ten bank.
Oczywiscie by stac sieszczesliwym posiadaczem domku malego wiejskiego budowanego w miescie :P musialam zaciagnac kredyt. Dzis zaplacilam za domek, zosalo mi srodkow troszke na kacie wiec chcialm zaczac splacac kredyt - ekonomicznego punktu widzenai decyzja jak najbardzeij sluszna
jakie bylo moje zdziwenei gdzei zamiast sumy ktora zaciagnelam widnialo do zaplaty 20 arminow wiec ja sie bardzo ciesze ze bank podarowal mi 600 arminow serdecznie za nie dziekuje. Normalnei taka sytuacja jest ne do pomyslennia nawet w bardzo zle zarzadzanych bankach.

To narazie tyle dylematow
zycze wszystkim sukcesow w politykownaiu i zakaldaniu kolejnych nie dzaialjacyhc aprti politycznych od ktorych sprawnosc dzaialnia panstwa sie nie polepsza

l kolac Received on Mon 26 Jan 2004 - 05:16:20 CET

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:36 CET