From: "Nadin de Belli"
Po pierwsze!
takie sprawy załatwia się w sądzie a nie wydzierając się na ulicy i
zaśmiecając skrzynki innym.
Po drugie kwestionowanie zasadności wniosków Króleskiego Sądu Scholandii nie
powinno się również odbywać na liście, wiem że w sarmacji przyzwyczajony
jest
Pan do tego że kto głośniej krzyczy ten jest lepszy ale nasze Państwo działa
na troche odmiennych zasadach i prosze je respektować, jeśli chce Pan złożyć
apelacje prosze to uczynić w odpowiedni sposób, cywilizowany.
***
Szanowny Panie Nadinie,
Przyzwyczajony jestem do zasady jawności procesu , która jest fundamentem państwa prawa. Ufam, że Scholandia nim jest, dlatego też kopie pism wysyłanych do Sądu trafiają na listę dyskusyjną.
Przyzwyczajony jestem również do tego, że proces inkwizycyjny jest domeną historii , a nie współczesnych nauk prawnych. Tymczasem Panu Gogoth nie dano szansy obrony, wydając nakaz deus ex machina.
Żywię nadzieję, że przyzwyczajenia moje nieobce są również Sądowi.
Michas kaw. Winnicki
Sędzia Sądu w Grodzisku
Prywatnie pisarz,dziennikarz,skandalista. Received on Thu 15 Jan 2004 - 16:23:50 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:36 CET