"Przykro mi, że Pan nie rozumie co to jest "prawo moralne". Jesli pan,
zgodnie ze własnymi słowami nie zrobił w swoim czasie jako Minister nic, nie
ma pan MORALNEGO prawa krytykowac innych. Proszę najpierw samemu dobrze
wykonywać własne obowiązki. Nie chcę też przypominać Panu o "bełce we
własnym oku", albowiem to pan jest zwierzchnikiem Kościoła, opartego na
tradycji chrześcijańskiej."
Panie Ministrze, za często posługuje się ironią, którą czasem trudno odczytać. Nie jest prawdą, że nie zrobiłem nic jako minister, posłużyłem się ironią, którą źle Pan odczytał, zresztą była trochę niewłaściwie sformułowana. Nie lubię szafować na prawo i lewo "osiągnięciami", ale kilka ich było. Nie byłem najlepszym ministrem, ale na tle innych ministrów też nie wypadałem najgorzej. Dodatkowo miałem związane ręce, jeśli chodzi o jakiekolwiek decyzje, ale to już jest kwestia rozmów prywatnych. Między innymi opracowałem ustawę o prowincjach miastach, której nie było mi dane zrealizować, gdyż popsuł mi się komputer. Chciałbym też zauważyć, że wraz z awarią komputera podałem się jak najszybciej do dymisji, co obecnie niektórym ministrom nie przychodzi do głowy. Wymieniłem wielu burmistrzów i prefektów, moim pomysłem było wstrzymywanie burmistrzom i prefektom wynagrodzeń jeśli nie wykonują pracy należycie, współprowadziłem negocjacje z Danielem Pankowskim, byłem najczęstszym przedstawicielem Rządu na Scholandzkim czacie. Przy czym pragnę zauważyć, że pełniłem wtedy równocześnie funkcję marszałka Parlamentu, Posła (jako pierwszy i prawdopodobnie jedyny poseł w historii Scholandii wysyłałem zapytania do ministrów, innym się nie chciało?), Burmistrza Internetii, prowadziłem regularnie gazetę, która niedawno zdobyła pierwsze miejsce w rankingu prasy. Znajdowałem przy tym czas na stały kontakt z wieloma obywatelami, nigdy nie odmawiając pomocy. Może moje skromne osiągnięcia, rzeczywiście są w porównaniu z Pańskimi śmiesznie małe i nieważne, ale uważam, że mam prawo krytykować rząd i każdy ma prawo to robić."
Napisał pan w poprzednim liście, że nie zrobił pan nic jako Minister. Teraz twierdzi pan, że nie jest to prawda. Jesli posługujemy się tym samym językiem, to nie nazywa sie to ironią, tylko nieco inaczej. Wie pan, jak to się nazywa?
""Kolejny raz przypominam o moralnym prawie do krytykowania czegoś, co sam pan wykonać jak sie okazało nie potrafi. Nie pamiętam, żeby pan w okresie
własnej kadencji na stanowisku Ministra złozył samokrytykę. To jest, proszę
pana, nieładnie, bardzo nieładnie. Krytykować innych jest łatwiej, niż
samemu sie przyznać do błędu. Zresztą teraz przyznał sie do swoich
"osiągnięć" na stanowisku Ministra dopiero po moim trzykrotnym apelu."
"Nie, dopiero teraz przyznałem się, a Pan te "osiągnięcia" znał. Samokrytyki nie składałem, gdyż uważam, że do Rządu powinno być zaufanie"
Uważa więc pan, że zaufanie do rządu jest ważniejsze od prawdy o pracy rządu? Wie pan, jak się nazywa wprowadzanie w błąd obywateli, którzy powierzyli panu władze?
"Michał Strudziński
Redaktor"
Wiktor Koliński
Minister
a.. To visit your group on the web, go to: http://groups.yahoo.com/group/scholandia_xo_pl/
b.. To unsubscribe from this group, send an email to: scholandia_xo_pl-unsubscribe_usunto_at_yahoogroups.com
c.. Your use of Yahoo! Groups is subject to the Yahoo! Terms of Service.
__________ NOD32 Informacje 1.590 (20040102) __________
Wiadomoć została sprawdzona przez System Antywirusowy NOD32 http://www.nod32.com lub http://www.nod32.pl
---
Outgoing mail is certified Virus Free.
Checked by AVG anti-virus system (http://www.grisoft.com).
Version: 6.0.495 / Virus Database: 294 - Release Date: 03-06-30
Received on Wed 07 Jan 2004 - 08:50:00 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:36 CET