Panie Szmidt:
Zechce Pan przyjąć do wiadomości, że cała koncepcja transportu, dworców kolejowych i lotnisk jako wzajemnie powiązanych w system stron www na terenie stron miejskich wyszła ode mnie. Pierwszy wysunąłem ją w Spectatorze. Następnie nawolywałem do ich tworzenia, rozwinąłem ideę samego dworca i jego powiązania z planem miasta. W trakcie pierwszego konkursu miast (faktycznie przed powstaniem Porta Regni) domagalem sie istnienia dworca lub lotniska w kazdym startujacym mieście, konsultowalem wygląd pierwszych dworców i ich interaktywnych rozkladów jazdy oraz linków z JKM oraz sam wraz z JKM byłem autorem koncepcji pierwszego takiego lotniska: W Scholopolis. Dworce powstawały według tego właśnie wzoru. Niektorych tworcow konsultował JKM, innych ja, w zależności od tego, do kogo się zwrócili. Potem byłem w kontakcie z ich właściwymi tworcami, zdaje się że tak było w przypadku Internetii i Alexiopolis (lotnisko), Inselburga, ale dzis glowy nie dam, ktore sam oceniałem i gdzie wnosilem poprawki. Zatem przepraszam, jeśli nie było to akurat Porta Regni. Niemniej nie zmienia to faktu, że pewnie nie miałby Pan dworca oraz podlinkowanych rozkladów jezdy w swoim mieście, gdyby nie ja, bo... sam pomysł pochodzi ode mnie. Wystarczy, jesli przeczyta pan kolejne nuimery Spectatora w archiwum. I nie chodzi mi tu o jakies prawa autorskie czy patenty, ale tylko o stwierdzenie faktu.
Uprzejmie więc proszę sprostowywać fakt, jeśli Pan czuje potrzebę wykluczenia jakiegokolwiek mojego wpływu na Panski dworzec, choć wpływ taki, przynajmniej pośredni, był. Natomist nie życzę sobie, by określał Pan moje stwierdzenie w kwestii zasług infrastrukturalnych w państwie mianem kłamstwa. Za następne takie stwierdzenie spotkamy się przed sądem.
W ogóle dziwi mnie Panska agresja wobec mojej osoby. Chciałbym Panu tu publicznie przypomnieć, kto, w interesie demokracji scholandzkiej ( a nie w swoim przecież) w ostatniej niemal chwili uratował Pańską partię przed odpadnięciem od wyborów, znajdując panu trzeciego czlonka, gdy pewna osoba pozostawiła was na lodzie. Może temu też pan zaprzeczy?
Z wdzięcznosci za to nazywa mnie pan kłamcą. Dobrze to sobie zapamiętam. A innym radzę, by przyjrzeli się NOWEMU Ładowi także pod kątem zwykłego, ludzkiego poczucia uczciwości: Jeśli dziś w tak niewybredny sposób atakuje się przyjaciół (i to zasłużonych, może nie?), to jak bedzie się jutro traktowało obywateli, od ktorych nic się dobrego nie doświadczyło?
I tyle wystarczy. Nie mam ochoty na krytykę waszego programu, bo wystarczy go poczytać, by wyrobić sobie opinię o tak szczegółowych i odkrywczych przedsięwzięciach jak: "- kontrola prowincji i usprawnienie ich działania" czy "- budowanie budżetu państwa". Niech pan to wyjasni innym wyborcom, mnie pan juz nie musi - ja juz rozumiem, ze nie wie pan, o czym mówi.
Adrian Bartkiewicz, Spectator
Received on Thu 12 Jun 2003 - 09:32:00 CEST