Re: [scholandia_xo_pl] Formularze, dane itp.

From: Kanikov <kanik00_usunto_at_poczta.onet.pl>
Date: Fri, 16 May 2003 09:18:35 +0200


[...]Gdybym chciał, znałbym już hasła większości aktywnych
> mieszkańców. To samo mógłby srobić pan Cocacolatl i wielu innych
> przedsiębiorców. A jednak do tej pory nie było ani jednego takiego
> przypadku.
> Hamulcem jest nie tylko uczciwość udostępniających formularze. Wiedzą
> oni przecież dobrze, że jakakolwiek próba włamania zostanie łatwo
> wyśledzona (po operacjach na kontach zostają odpowiednie wpisy) a ich
> reputacja jako handlowców - pogrzebana.
>
> I jeszcze raz powtórzę - państwo nie może traktować swoich obywateli jak
> potencjalnych złodziei czy innych przestępców. To, że 1% kradnie nie
> oznacza, że trzeba pozostałe 99% inwigilować, sprawdzać i nieustannie
> podejrzewać.

Jak już pisałem - lepiej jest zapobiegać różnym incydentom niż usuwać ich skutki (które mogą być nie tylko przykre, ale także szkodliwe dla Państwa i obywateli). A myślę, że stworzenie bezpieczniejszego systemu jest możliwe. Jak narazie w Scholandii nie musimy się obawiać czegokolwiek przy wpisywaniu hasła w banku, przy logowaniu, na bazarze czy gdziekolwiek indziej. Mi osobiście daje to poczucie komfortu, bezpieczeństwa. Nie oskarżam nikogo. Ale z realnego życie wiemy, że zawsze znajdzie się ktoś nieuczciwy. Zresztą w v-świecie też już były próby oszustwa. A jeśli chodzi o dochodzenie spraw w sądzie to OK. Ale co jeżeli zostanie okradzionych 50 obywateli? To już będzie trochę roboty. Owszem z "winnego" takiej kradzieży skryptu nikt już nie skorzysta, a wszyscy poszkodowani pozmieniają hasła. A jeżeli taka sytuacja będzie się powtarzać co tydzień? Wtedy Nasi Programiści zamiast rozwijać obecny system non-stop będą zajmować się naprawianiem szkód. Lepiej jeszcze trochę poczekać na bezpieczne rozwiązanie. Czekaliśmy na "Bazar" i opłaciło się. Rozwiązanie to jest bezpieczne i uważam, że całkiem sprawne. Dzięki linkowi można sprzedawać swoje produkty niemalże bezpośrednio ze swojej strony (strony firmy). Sprawdza się? Moim zdaniem tak. Udowodniła to firma "Pasibrzuch", u której żywi się wielu obywateli. A mi nie chodzi o "nieustanną inwigilację". Daleki jestem od takich praktyk. To jest państwo demokratyczne, a ja brzydzę się reżimem (jak wszyscy tutaj zapewne). Jednak wszystko musi być pod jakąś kontrolą. Nie chcemy, aby ponad pół roku pracy Gały i Pijaca poszły na marne! Za dużo Ich i Nas to kosztowało.

pozdrawiam
brn. Sergiej Kanikov Received on Fri 16 May 2003 - 00:18:45 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:34 CET