Otóż to o czym piszą panowie Gaua i Kanikov to przykład myślenia jakże
typowego dla urzędasów także w realu. Schemat myślowy wygląda mniej
więcej tak: "Każdy czycha tylko, żeby kogoś okraść więc należy
wprowadzać kolejne obostrzenia aby zniechęcaj do działalności w ogóle.
Poza tym jak to możliwe aby ktoś robił coś, czego ja WŁADZA najpierw nie
zbadam, nie pobiorę opłaty itp. A najlepiej gdyby obywatele sami o
niczym nie decydowali - my zadecydujemy od kogo mogą kupić skrypty itp"
Takie myślenie prowadzi z jednej strony do bzdurnych zakazów i nakazów
(tupu nakaz zapinania pasów) a z drugiej strony do nadmiernego
interwencjonizmu państwowego.
Władza musi zrozumieć, że obywatele odpowiadają sami za siebie - jeśli
ktoś zostanie oszukany przez nieuczciwego "skrypciarza" to przecież może
pójść do Sądu.
A panowie tu chcecie socjalizm rozwijać - koncesja (pewnie jeszcze
opłata od koncesji), wgląd w skrypty itp.
Otóż Panowie - nic wam do tego - jeśli zechcę zakupić od p. Cocacolatla
skrypty lub napisać własne, czy wreszcie podawać w takich skryptach
swoje dane - to moja sprawa. rednio rozgarnięty internauta wpadnie na
to, że jeśli podaje swoje hasło to coś z tym hasłem si ę dzieje - gdzieś
ono wędruje. Zatem jeśli nie chce ryzykować - nikt go do tego nie zmusza.
SOCJALIZMOWI i wszechwładzy urzędników mówmy stanowcze nie! Niech urzędnik zna swoje miejsce - on tu jest sługą a kto to widział, żeby sługa chciał ubezwłasnowolniać pana. A urzędy niech się zajmą pracą a nie wymyślaniem kolejnych utrudnień.
pozdrawiam
-- *HAGAKURE* wicehrabia h. Litera hagaTRADE Point - www.hagatrade.prv.plReceived on Thu 15 May 2003 - 10:39:19 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:34 CET