> Typ pola nie ma najmniejszego znaczenia, passwoword to input tekstowy, ktory
> maskuje swoja tresc w przegladarce. Jego zawartosc jest jednak przekazywana
> do serwera otwartym tekstem i po drodze oczywiscie moze byc przechwycona. To
> samo dotyczy kazdej instytucji uzywajacej hasel i kont, zarowno w
> Scholandii, jak tez w Sarmacji i Dreamlandzie.
Ja o tym doskonale wiem - chodziło mi o spokój poruszonych możliwością podejrzenia hasła - zawsze to wygląda na bezpieczniejsze :))
A tak na marginesie - jeśli będziemy tacy podejrzliwi, to automatyczny handel nigdy nie ruszy, bo zawsze będzie potrzeba podania jakiś danych. Jedynym wyjściem będzie zapakowanie arminów w skarpetę.
A jeśli chodzi o skrypty na serwerze państwowym - w takiej sytuacji
skrypty będą takie same dla wszystkich a przediębiorca nie będzie miał
możliwości ich modyfikacji, co niekorzystnie wpłynie na konkurencyjność
firm. W Sarmacji (sorry, że znowu porównuję) "programistyczna"
rywalizacja przediębiorców prowadzi do poprawy jakości usług dla
klientów - właściciele firm stale wymyślają w swoich skryptach coś
nowego (np. p. Cocacolatl wprowadził ciekawy system zniżek przy żywieniu
pracowników firmy). Jeśli wszystkie skrypty będą takie same, to nie
będzie tej rywalizacji.
Dodatkowo, udostępnianie skryptów do autosprzedaży jest swego rodzaju
"socjalizmem" - oto państwo dostarcza czegoś, co z powodzeniem może
"wyprodukować" prywatny biznes. Zabija się w ten sposób najprężniejszą w
v-państwach sferę usług informatycznych (ja osobiście w Sarmacji
dorobiłem się właśnie na skryptach pisanych pod zamówienie).
Prosze władze o rozważenie powyższego.
-- *HAGAKURE* wicehrabia h. LiteraReceived on Thu 15 May 2003 - 08:05:30 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:34 CET