Typ pola nie ma najmniejszego znaczenia, passwoword to input tekstowy, ktory
maskuje swoja tresc w przegladarce. Jego zawartosc jest jednak przekazywana
do serwera otwartym tekstem i po drodze oczywiscie moze byc przechwycona. To
samo dotyczy kazdej instytucji uzywajacej hasel i kont, zarowno w
Scholandii, jak tez w Sarmacji i Dreamlandzie.
Panowie jumper i pijac strasza ludzi tym, ze mozna zanotowac sobie
przekazywane hasla na serwerze i nikczemnie wyczyscic konta klientow z kasy,
zapakowac ja do walizek i wywiezc do Sarmacji. Tyle ze dokladnie to samo
moze zrobic kazdy, kto obsluguje bank, rejestr gospodarczy, pasibrzucha,
mikireklame. Nieuczciwosc moze zalegnac sie wszedzie i nie ma na to rady, a
najlepszym na to dowodem jest reakcja obu panow na moja oferte: sami nie
byli w stanie zaspokoic potrzeb ludzi, ale kiedy pojawila sie taka mozliwosc
z moich rąk to najpierw probuja wyludzic to rozwiazanie, a potem je
dezawuuja i pomawiaja mnie o zlodziejstwo.
Tymczasem jakos nie widze dowodu na slabosc mojego formularza - pan jumper
nie podal adresu, skad sie bierze demonstracyjny numer spectatora, pijac
jakos nie ma wiecznego do niego dostepu, a przeciez zdobycie jednego i
drugiego mialo byc takie latwe.
Kochani, tu nie chodzi o łaske, a na pewno nie moja. Ja proponuje uczciwy
interes - w zamian za niewielka oplate daje dobre, sprawdzone rozwiazanie, i
gwarancje, ze to bedzie dzialac. Bez czekania na klecone w pospiechu
"urzedowe" i "bezplatne" patenty.
Jezeli ktos ma jakiekolwiek watpliwosci, to zapraszam do rozmow, na wszystko
znajdzie sie rozwiazanie.
Cocacolatl
ps. W jednym z poprzednich postow prosilem pana Bartkiewicza, o odpowiedz, czy tak mniej wiecej powinny dzialac skrypty, o ktore sie pan od tak dawna upomina. Niestety, glas dal pan pijac, i nie poznalem interesujacej mnie odpowiedzi. Ponawiam wiec moje pytanie do pana Bartkiewicza tutaj. Received on Thu 15 May 2003 - 05:04:23 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:34 CET