Hasla, klamstwa i formularz (bylo My kapitalisci)

From: Cocacolatl <cocacolatl_usunto_at_interia.pl>
Date: Thu, 15 May 2003 14:07:18 +0200


>Pan Cocacolatl od dawna już prowadzi działalność w Sarmacji i tam też
>używa formularzy przekazujących hasło w zwykłym polu tekstowym - do tej
>pory nie było żadnych podstaw by wątpić w uczciwość p. C i nikt nigdy
>nie oskarżył go o wykorzystanie pobranych danych na szkodę klienta. Więc
>nie ma się chyba o co obawiać.
>Choś z drugiej strony pole typu password mogłoby zmniejszyć obawy
>zaniepokojonych (choś możliwość jego zapisania dalej istnieje).
>hagakure

Typ pola nie ma najmniejszego znaczenia, passwoword to input tekstowy, ktory maskuje swoja tresc w przegladarce. Jego zawartosc jest jednak przekazywana do serwera otwartym tekstem i po drodze oczywiscie moze byc przechwycona. To samo dotyczy kazdej instytucji uzywajacej hasel i kont, zarowno w Scholandii, jak tez w Sarmacji i Dreamlandzie. Panowie jumper i pijac strasza ludzi tym, ze mozna zanotowac sobie przekazywane hasla na serwerze i nikczemnie wyczyscic konta klientow z kasy, zapakowac ja do walizek i wywiezc do Sarmacji. Tyle ze dokladnie to samo moze zrobic kazdy, kto obsluguje bank, rejestr gospodarczy, pasibrzucha, mikireklame. Nieuczciwosc moze zalegnac sie wszedzie i nie ma na to rady, a najlepszym na to dowodem jest reakcja obu panow na moja oferte: sami nie byli w stanie zaspokoic potrzeb ludzi, ale kiedy pojawila sie taka mozliwosc z moich rąk to najpierw probuja wyludzic to rozwiazanie, a potem je dezawuuja i pomawiaja mnie o zlodziejstwo. Tymczasem jakos nie widze dowodu na slabosc mojego formularza - pan jumper nie podal adresu, skad sie bierze demonstracyjny numer spectatora, pijac jakos nie ma wiecznego do niego dostepu, a przeciez zdobycie jednego i drugiego mialo byc takie latwe.
Kochani, tu nie chodzi o łaske, a na pewno nie moja. Ja proponuje uczciwy interes - w zamian za niewielka oplate daje dobre, sprawdzone rozwiazanie, i gwarancje, ze to bedzie dzialac. Bez czekania na klecone w pospiechu "urzedowe" i "bezplatne" patenty.
Jezeli ktos ma jakiekolwiek watpliwosci, to zapraszam do rozmow, na wszystko znajdzie sie rozwiazanie.

Cocacolatl

ps. W jednym z poprzednich postow prosilem pana Bartkiewicza, o odpowiedz, czy tak mniej wiecej powinny dzialac skrypty, o ktore sie pan od tak dawna upomina. Niestety, glas dal pan pijac, i nie poznalem interesujacej mnie odpowiedzi. Ponawiam wiec moje pytanie do pana Bartkiewicza tutaj. Received on Thu 15 May 2003 - 05:04:23 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:34 CET