Re: [scholandia_xo_pl] znów problem z jedzeniem

From: Kanikov <kanik00_usunto_at_poczta.onet.pl>
Date: Fri, 25 Apr 2003 21:32:50 +0200

> Szanowny panie ministrze, wlascicielu licznych tytulow przed nazwiskiem.

Dla mnie TO jest lekceważenie, a może nawet obraza, ale już przyzwyczaiłem się do Pańskiego "stylu" wypowiedzi...

> Reprezentowany przez pana rzad prowadzona polityka daje wyraz daleko
idacemu
> lekcewazeniu ktore osoby bardziej porywcze nazwalyby pogarda dla swoich
> obywateli. Powodowani pycha zadecydowaliscie panowie o wprowadzeniu w
zycie
> systemu, ktory ma jakoby zmusic ludzi do aktywnosci i usuwac tzw martwe
> dusze przez wymog wirtualnego zywienia scholandzkich tozsamosci. Zamiar
> skadinad sluszny w waszym wykonaniu nieprzygotowany, niesprawdzony i
> niespojny prowadzi wprost do uczucia zaszczucia u bardziej wrazliwych i
> niepotrzebnej irytacji mieszkancow. Zament spowodowany niedojrzaloscia
> waszych rozwiazan daje sie zauwazyc na liscie, na ktorej od jakiegos czasu
> mnoza sie listy z blaganiem o ratunek, bo ktos nie moze sie pozywic, a
ktos
> inny dostal informacje o znalezieniu sie w szpitalu.

Postawa rządu nie jest lekceważąca. A poczucie upokożenia jest błędną interpretacją zdarzeń. Większość wspomnianych przez Pana nieporozumień spowodowanych jest błędami systemu PHP na którym opiera się żywienie w Scholandii. Jak Panu wiadomo w systemie takim mogą pojawiać się błędy, a niektóre z nich mogą wyjść na jaw dopiero w okresie rzeczywistego użytkowania systemu. W szczegóły się nie wdaję. Jeżeli ma Pan jeszcze jakieś wątpliwości proszę skierować pytania na ten temat do Margrafa Tomasza Gałczyńskiego znanego wszystkim jako "Gaua". Zarówno rząd jak i Margraf (któremu chcę serdecznie pogratulować i podziękować, zresztą kolejny raz zasłużenie) starają się na bieżąco rozwiązywać problemy i rozwiewać wątpliwości obywateli dot. tego problemu. Jak Pan usłyszał pewne poprawki zostały już wprowadzone, a na pytania dot. logowania znalazły się odpowiedzi. Natomiast o powodach wprowadzenia żywienia pisaliśmy już wcześniej - proszę zajrzeć do archiwum!

 Rowniez padlem ofiara
> tego balaganu, otrzymalem zarowno informacje, ze znalazlem sie w szpitalu
i
> ze musze oplacic koszty leczenia, jak tez, pomimo kilku prob i poniesienia
> kosztow, nie moglem skutecznie zakupic posilku. Zostalem przez wasz system
> upokorzony i pozbawiony pieniedzy i nie zmieni tego panski lekcewazacy
> stosunek do tych wydarzen. Wlasnie z powodu takiej, a nie innej waszej
> postawy w obliczu sprokurowanego przez was, panowie ministrowie, kryzysu
> zlozylem pozew z ządaniem publicznych przeprosin, odszkodowania i nawiazki
> na spoleczny cel. I mam nadzieje ze wielu innych Scholandczykow pojdzie w
> moje slady, gdyz naprawde zasluguja na powazne traktowanie.

Królewski Rząd Scholandii wyraża ubolewanie i przeprasza za zaistniałą sytuację. Postaram się, aby wszelkie straty poniesione z winy systemu zostały przez Królestwo zrekompensowane zarówno Panu jak i innym obywatelom. O trybie zwrotu pieniędzy etc. zdecyduje zapewne minister Gospodarki. Pozwolę sobie usprawiedliwić Premiera barona de Belli - Jego Ekscelencja ma obecnie problemy ze sprzętem. Nie znam szczegółów jednak muszą być one poważne, gdyż mój kontakt z szefem rządu jest w ostatnim czasie bardzo utrudniony. Postaram się jak najszybciej przedstawić baronowi de Belli problem i dopilnowac, aby rozwiązanie sytuacji odbyło się z korzyścią dla obywateli.

> ps. stracilem okolo 23 arminy, ktore kupilem na gieldzie po kursie 0.8
> lt/ar. Czyli stracilem okolo 20 libertow. W Sarmacji za taka sume moglbym
> sie zywic przez 10 tygodni lub kupic materialy na maly domek To jest
> bardziej wlasciwa miara waszego panowie lekcewazenia.
Zakładam, iż Pańskie zeznanie jest prawdziwe i w imieniu rzadu zobowiązuję się do wypłacenia Panu straconych pieniędzy. Biorę pełną odpowiedzialność za swoje słowa i dlatego w przypadku (raczej mało prawdopodobnym), w którym rząd nie przyznałby Panu nalerzytej sumy obiecuję wypłacić ją Panu z własnej kieszeni. Czy poręczenie za Państwo własną kieszenią jest dla Panem wyrazem lekceważenia?

> ps2. przy okazji informuje, ze nie zgadza sie stan gotowki na moim koncie
w
> banku, a niektore przelewy nie zostaly ujete w historii rachunku. Albo
wiec
> ktos grzebie brudnym paluchem przy bazach danych, albo w zalozeniu
> bezpieczne oprogramowanie dla banku wcale takie bezpieczne nie jest. Jedno
i
> drugie kwalifikuje sie do kolejnego pozwu.
Kolejny raz najpierw chce Pan iść do sądu, a potem rozmawiać... Dla mnie jest przejaw negatywnego nastawienia dla... już sam nie wiem czego... rządu? Królestwa? Najpierw spróbujmy rozwiązać jakiś problem, a później - w razie sporu - dopiero uciekajmy się do procesów.

Jeżeli nadal ma Pan wątpliwości (a na pewno Pan ma) proszę poczekać, o ile o to możliwe, aż premier upora się z problemami dotyczącymi jego komputera. Po swoim powrocie baron de Belli na pewno uzupełni moją wypowiedź i rozwieje Pańskie wątpliwości (a także innych obywateli). Najmocniej przepraszam w imieniu Premiera.

z poważaniem
Sergiej Kanikov (bez tytułów) Received on Fri 25 Apr 2003 - 12:32:28 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:34 CET