Pomysl jest dobry. Ale nzawa wspolczynnik satysfakcji jest dla mnie o wiele
ciekwsza. Satysfakcja mnoze obejmowac i piwo, i cukierki (czemu nie?), i
teatr, i kino, i operę, a nawet praktyki religijne! Z drugiej strony, mając
tak szeroki wachlarz uslug, zaspokajających potrzebe satysfakcji, nikt nie
musialby być w wirtualnym panstwie innym niz w realu, bo wielu chce tu po
prostu być soba. Myślę, że Scholandia jest tak rozwinieta, a przecież z dnia
na dzien rozwija sie dalej, ze może każdemu dostarczyć takixch rodzajów
satysfakcji, jakich on wlasnie poszukuje,. Obejdzie sie bez piwa, choc ja je
lubię.
A swoją droga, kiedy następny koncert w Filharmonii? Może dla uświetnienia
Wielkanocy np. Mozarta "Jubilate" albo fragment z Mesjasza Haendla?
Pozdrawiam wszystkich
FvSchwaben
Received on Thu 17 Apr 2003 - 06:30:54 CEST