Thursday, April 17, 2003, 2:11:26 PM, you wrote:
ctp> Witam
ctp> A co jeśli ktoś nie pije piwa(...)
ctp> albo właśnie obejrzał w kinie smutny film (i zalewa się łzami) ?
To wszystko jest swojego rodzaju fikcja, nie zwiazana z naszym zyciem na co dzien. Mozna byc abstynentem, a w Scholandii pic po 5 piw do posilku. Nikt nie zabrania byc inna osoba tu, niz w realu. A co do kina, to nawet smutny film daje satysfakcje (moze tak nazwac ten wspolczynnik). Nie wnikajmy juz czy produkcja kinowa jest dobra, czy okazala sie totalna szmira, chyba ze rynek bedzie na tyle rozwiniety, ze bedzie taka mozliwosc/potrzeba.
Ten wspolczynnik nie musialby rzutowac wiele rzeczy... A moze bylby dla wlasnej (znowu) satysfakcji? A moze zmienialyby sie kolory stron scholandii w zaleznosci od humoru mieszkanca. A moze bylby po prostu wyswietlany w spisie ludnosci, bo przeciez widac na co dzien czy ktos jest wesoly, czy nie. Trzebaby pomyslec nad jakimis bezgotowkowymi sposobami podnoszenia takiego ew. wspolczynnkia... moze posluchanie audycji radiowej (jest wiele radii nadajacych w Internecie)... A moze gry on-line lub udzial w czatach towarzyskich??
A moze ma ktos jakis odbry pomysl. Bo, jak juz mowilem: kasa, prestiz, jedzenie i dach nad glowa, to atrybuty znacznie zawezajace istote czlowieczenstwa (dumne zwierze, ktore zarabia), cos trzeba jeszcze wymyslic.
ctp> Z Pozdrowieniami
ctp> Hawa Cantabile
-- pozdrawiam, jumper mailto:jumper_usunto_at_w.plReceived on Thu 17 Apr 2003 - 03:31:07 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:34 CET