Proponuje wprowadzic w naszym panstwie cos takiego jak wspolczynik radosci. Wiadomo co to znaczy radosny czlowiek. Piwo dawaloby radosc, kino, moze jakies czasopisma o lekkiej tematyce... i wiele innych uciech, ktore miemy najdzieje powstana kiedys w Scholandii.
Kto za, kto przeciw? A co sadza na ten temat programisci? Bylby problem z dodaniem jednego wspolczynnika?
Najedzenie - zycie fizyczne, pieniadze (szczescia nie daja), prestiz (kojarzy sie z burzuazja - szczescie wzgledne) radosc - az prosi sie zeby takie cos powstalo... Moze zaczniemy byc postrzegani jako nie tylko biurokraci i "sztywniaki", ale dzieki rozwinietemu systemowi roznorakich uciech ;-> - jako ludzie z fantazja, usmiechnieci, majacy czas na zabawe...
-- pozdrawiam, jumper mailto:jumper_usunto_at_w.plReceived on Thu 17 Apr 2003 - 02:53:54 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:34 CET