Tyle złego,że w Scholandii nie chcemy martwych dusz, a jeżeli ktoś nie może przez miesiąc przysiąść nawet na kilka minut przy komputerze to wykupi sobie "wakacje" w biurze turystycznym. Nie będzie figurantów, martwych dusz, pustych nazwisk na liście obywateli, których już się trochę nazbierało, ale niedługo znikną. Jest to raczej świeże podejście w v-państwach. W Dreamlandzie próbowano ten problem rozwiązać, ale nie wyszło do końca. A inne państwa szczycą się setkami, a nawet przeszło tysiącem obywateli, kiedy w rzeczywistości działa najwyżej kilku, kilkunastu. Dla nas liczą się ludzie aktywni.
baron Sergiej Kanikov
marszałek Parlamentu Królestwa Scholandii
Minister Spraw Wewnętrznych, Administracji i Infrastruktury
<kanik00_usunto_at_poczta.onet.pl> #GG 993154
Received on Wed 16 Apr 2003 - 07:03:36 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:34 CET