Re: [scholandia_xo_pl] realizm i realizm

From: Hagakure <hagakure_usunto_at_wp.pl>
Date: Thu, 10 Apr 2003 12:58:53 +0200


Dnia 03-04-10 12:04 , Bartkiewicz-Scholandia napisał:

> Nie tylko tak sądzę, ale jestem pewien. [ciach]
Na wstępie dziękuję za wyczerpującą odpowiedź. Rozumiem, że taką wizje rozwoju mają władze państwowe - nie neguję części pańskich racji. Jednak prosze zauważyć, że w państwie wirtulanym dokonanie inwestycji jest daleko łatwiejsze niż w realu. Koszty są dużo mniejsze (relatywnie) a i ryzyko żadne (bankructwo nie grozi realną śmiercią głodową niefortunnego biznesmena i jego rodziny). Osobiście jestem zwolennikiem daleko posuniętego liberalizmu i minimalnej ingerencji państwa w gospodarce i jeśli da się jej uniknąć, to chciałbym aby tak było.

> Chciałoby się dyskutować o panstwie, spoleczeństwie i rozwoju , ale proszę,
> na poziomie argumentow, a nie tylko na podstawie z gory postawionych tez,
> nie uzasadnionych dowodami , oraz pytań.

A cóż złego w pytaniu??? Przecież nie dokonałem jakiejś druzgocącej krytyki, tylko chciałem się dowiedzieć jakie jest zdanie urzędnika na konkretny temat. Poza tym rolą rządzących jest rządzić a rolą rządzonych patrzeć tym pierwszym na ręce i wytykać błędy (choć nie mówię, że akurat w tej kwestii władze się mylą).

> Proszę przedstawic swoja wizje
> rozwoju. Zobaczymy, czy będzie lepsza.

No to przedstawiam - państwo nie tworzy samodzielnie przedsiębiorstw państwowych, wyposażanych przez władze w nieruchomości, maszyny itp. Proponuję, aby przy przedsięwzięciach przekraczających w danej chwili możliwości kapitału prywatnego stosowane było następujące rozwiązanie: Władze tworzą spółkę akcyjną. Przedstawiają biznasplan i wystawiają w ofercie publicznej akcje danej spółki. Zebrany w ten sposób kapitał przeznaczany jest na realizację inwestycji. Brakujące aktywa zdobywane są przez zaciągnięcie kredytu bankowego. Państwo konsekwentnie wystawia na sprzedaż swoje pozostałe udziały aż do momentu całkowitego przejścia własności w ręce prywatne. Przedsiębiorstwo od początku działa na zasadach rynkowych - nie dostaje niczego za darmo ale też nie świadczy darmowych usług.
Moim zdaniem takie rozwiązanie znakomicie nadaje się do zastosowania w przypadku wspomnianej linii lotniczej. Dodatkowe minimalizuje koszty państwa a w konsekwencji sprzyja zmniejszaniu fiskalizmu.

Inną kwestią są dobra publiczne czy infrastruktura drogowa. Tu sprawa jest prosta - po to państwo pobiera podatki aby mogło sfinansować taki inwestycje. Jednak do ich realizacji nie powinny być powoływane przedsiębiorstwa państwowe lecz kontrakty winne być przydzielane prywatnym przediębiorstwom. Jeśli takowych nie ma to trzeba zainicjować ich powstanie w sposób przywołany powyżej.

Takie jest moje zdanie. I nie ma to nic wspólnego z krytyką Scholandii - takie same opinie wygłoszę w każdym miejscu :)

pozdrawiam

hagakure Received on Thu 10 Apr 2003 - 03:59:06 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:34 CET