> Nie tylko tak sądzę, ale jestem pewien. [ciach]
Na wstępie dziękuję za wyczerpującą odpowiedź. Rozumiem, że taką wizje
rozwoju mają władze państwowe - nie neguję części pańskich racji. Jednak
prosze zauważyć, że w państwie wirtulanym dokonanie inwestycji jest
daleko łatwiejsze niż w realu. Koszty są dużo mniejsze (relatywnie) a i
ryzyko żadne (bankructwo nie grozi realną śmiercią głodową niefortunnego
biznesmena i jego rodziny). Osobiście jestem zwolennikiem daleko
posuniętego liberalizmu i minimalnej ingerencji państwa w gospodarce i
jeśli da się jej uniknąć, to chciałbym aby tak było.
> Chciałoby się dyskutować o panstwie, spoleczeństwie i rozwoju , ale proszę,
> na poziomie argumentow, a nie tylko na podstawie z gory postawionych tez,
> nie uzasadnionych dowodami , oraz pytań.
A cóż złego w pytaniu??? Przecież nie dokonałem jakiejś druzgocącej krytyki, tylko chciałem się dowiedzieć jakie jest zdanie urzędnika na konkretny temat. Poza tym rolą rządzących jest rządzić a rolą rządzonych patrzeć tym pierwszym na ręce i wytykać błędy (choć nie mówię, że akurat w tej kwestii władze się mylą).
> Proszę przedstawic swoja wizje
> rozwoju. Zobaczymy, czy będzie lepsza.
No to przedstawiam - państwo nie tworzy samodzielnie przedsiębiorstw
państwowych, wyposażanych przez władze w nieruchomości, maszyny itp.
Proponuję, aby przy przedsięwzięciach przekraczających w danej chwili
możliwości kapitału prywatnego stosowane było następujące rozwiązanie:
Władze tworzą spółkę akcyjną. Przedstawiają biznasplan i wystawiają w
ofercie publicznej akcje danej spółki. Zebrany w ten sposób kapitał
przeznaczany jest na realizację inwestycji. Brakujące aktywa zdobywane
są przez zaciągnięcie kredytu bankowego. Państwo konsekwentnie wystawia
na sprzedaż swoje pozostałe udziały aż do momentu całkowitego przejścia
własności w ręce prywatne. Przedsiębiorstwo od początku działa na
zasadach rynkowych - nie dostaje niczego za darmo ale też nie świadczy
darmowych usług.
Moim zdaniem takie rozwiązanie znakomicie nadaje się do zastosowania w
przypadku wspomnianej linii lotniczej. Dodatkowe minimalizuje koszty
państwa a w konsekwencji sprzyja zmniejszaniu fiskalizmu.
Inną kwestią są dobra publiczne czy infrastruktura drogowa. Tu sprawa jest prosta - po to państwo pobiera podatki aby mogło sfinansować taki inwestycje. Jednak do ich realizacji nie powinny być powoływane przedsiębiorstwa państwowe lecz kontrakty winne być przydzielane prywatnym przediębiorstwom. Jeśli takowych nie ma to trzeba zainicjować ich powstanie w sposób przywołany powyżej.
Takie jest moje zdanie. I nie ma to nic wspólnego z krytyką Scholandii - takie same opinie wygłoszę w każdym miejscu :)
pozdrawiam
hagakure Received on Thu 10 Apr 2003 - 03:59:06 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:34 CET