Nie tylko tak sądzę, ale jestem pewien. Wystarczy przeciez zarejestrowac i
przedstawic wlasne srodki albo tylko otrzymac (panstwowy) kredyt, oraz
zrealizować jakąkolwiek pierwszą inwestycję, czyli osiągnąć stan gortowosci
do działania. W momencie, gdy firma zglosi gotowosc do rozpoczęcia
dzialalnosci (a więc ZANIM ją rozpocznie) uznamy ją za istniejacą i
natychmiast zrealizujemy nasze obietnice, zawarte w instrukcji. Na razie
jednak, czekając na te firmy w różnych dziedzinach, też chcemy latac
samolotami, mieć gdzie jeść i gdzie mieszkać. Dlatergo te role (na wstępie,
przy rozruchu) przejmuje państwo, deklarując że się z nich wycofa, gdy tylko
pojawią się prywatni oferenci. Chciałem zwrócić Pana uewagę na fakt, że
gdyby nie takie działanie państw realnych w historii, to np. NIGDY nuie
powstałaby zadna autostrada. To państwa, a nie prywatne firmy (Niemcy, USA)
je wybudowały, a dopiero, gdy prywatni zaczęli sami budować, stopniowo
zaczęły pozbywać sie swoich autostrad, kredytowali prywatne firmy,
gwarantowali im spłatę itd. To jest filozofia nie dzikiego libertarianizmu,
który gdyby panował, to nie wiadomo gdzie byśmy byli - moze na drzewachlecz
roli panstwa jako ANIMATORA gospodarki. Taką role państwo spełniało od
początku, i to z bardzo doberym skutkiem. W starożytnym Egipcie i
Mezopotamii nigdy nie doszłoby do irygacji pól na potrzebną do rozwoju skalę
oraz do pojawienia się zorganizowanej, masowej techniki, a przez to do
szybkiego rowoju cywilizacji, gdyby nie taka wlasnie rola państwa - to ono
zorganizowalo masową technike (system kanałów i ich konserwacji, dźwigi),
infrastrukturę (system spichlerzy, kopalnie) i hurtowy transport, czyli
prawdziwe tętnice cywilizacji. Scholandia znajduje sie na etapie
organizacji, a nie tylko konsumpcji dóbr, państwo wiec pełni taką rolę, jaką
na tym etapie powinno, Ponieważ nasza filozofia panstwa także jest liberalna
i uznaje prywatną inicjatywę za wielkie dobro, BĘDZIEMY wycofywać się z
własności środków produkcji, handlu i infrastruktury, ale dopiero, gdy taka
inicjatywa się na poważnie pojawi. Dzięki temu możemy sie rozwijać, inaczej
czekalibyśmy np. na prywatnego wlaściciela pierwszej knajpy jak Zydzi na
Mesjasza. Proszę zauważyc, że dzieki takiej linii rozwoju dość szybko
pojawiły się u nas firmy, ktore działąją naprawdę i ... zarabiają. Proszę
spytać budowlańców, czy państwo konkuruje z nimi w budowie domow czy
restauracji? Odkąd postawilo po jednej kamienicy w kazdym miescie (aby
umozliwic mu minimalne wplywy do kasy miejskiej oraz po prostu dac ludziom
szanse zamieszkania w każdym miejscu) - nie robi tego i nie bedzie robilo.
Chciałoby się dyskutować o panstwie, spoleczeństwie i rozwoju , ale proszę,
na poziomie argumentow, a nie tylko na podstawie z gory postawionych tez,
nie uzasadnionych dowodami , oraz pytań. Proszę przedstawic swoja wizje
rozwoju. Zobaczymy, czy będzie lepsza. Zresztą widzimy to przeciez,
spogladając na rozne panstwa wirtualne. Kazde ma swoje plusy i minusy, w
zaleznosci od przyjetej linii (albo nieistnienia takiej linii) rozwoju oraz
od konsekwencji w jej wcielaniu w zycie. Jak Panowie widziecie, istnieje w
Scholandii program dla państwa. Mozemy go poprawiac, modernizowac, ale go
konsekwentnie realizujemy. Pytacie - i dostajecie odpowiedzi, a czy mamy
rację, to sie okaze.
AB
>
Received on Thu 10 Apr 2003 - 03:04:44 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:34 CET