Wiele spraw z dyskusji odbywajacych sie na forum stanowi doskonaly powod
do walki o swoje prawa przed sadem.
Z braku przepisow prawa cywilnego sprawy takie bylyby rozpatrywane w
oparciu o prawo zwyczajowe i zasady wspolzycia spolecznego.
Dziwne jest to, ze w panstwie realnym w wielu podobnych sprawach mieszkaniec najpierw poradzilby sie prawnika czy moznaby skozystac na danej sprawie a dopiero gdyby sie okazalo ze nie zaczalby protestowac glosno.
W Scholandii jest inaczej - sprawe porusza sie wylacznie na forum. Nikt nawet nie probuje uzyskac odszkodowan, zadoscuczynienia czy innych form rekompensaty...
Odrzucajac zawczasu argument, ze taki post zwiekszy tylko pieniactwo w Scholandii - w Krolestwie istnieje instytucja odrzucenia pozwu, ktorej zadaniem ma byc zapobieganie temu, a poza tym nikt powazny nie bedzie angazowal sie w sprawy z ktorej nie dostanie nic, albo dostanie niewiele.
-- -------------------------- Maciej "Dziadek" Lipinski Sedzia Sadu Krolewskiego ScholandiiReceived on Wed 26 Mar 2003 - 05:19:20 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:34 CET