>
Czegos tu nie rozumiem: zada Pan wiec podwyzszenia ceny w miastach, a nie
obnizenia, po to, zeby Pan mógl dac cene klonkurencyjna, czyli nizsza. I
schowac caly zysk do wlasnej kieszeni. A nie pomyslal Pan, z czego ma zyc
miasto? Przeciez wtedy mozna od razu zamknac miejskie kamienice! Wlasnie o
tym w Parlamencie myslimy, nasze miasta musza miec z czego oplacac swoja
inflratrukture, rozwój, fundusze, inwestycje, prase...
Podwyzszanie czynszów nie wchodzi w gre, bo kogo bedie stac na ich
oplacanie? Wiem, powie mi Pan, ze wtedy przyjda do Pana i beda mieli
taniej... no pieknie, a miasto?
AB
Received on Tue 25 Mar 2003 - 15:06:45 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:34 CET