W tym sęk, że ambasador NIE zarejestruje się jako mieszkaniec, bo w
Dreamlandzie nie macie opcji pobytu ludzi, ktorzy nie mają obywatelstwa.
tymczasem ambasador NIE MOŻE być obywatelem kraju przyjmującego, bo wtedy a)
podlegałby jego prawu, więc nie byłby niezależny b) wobec którego kraju
miaby być lojalny w razie konfliktu? c) utraciłby obywatelstwo Scholandii,
bo u nas mozna mieć tylko jedno obywatelstwo, wreszcie d) taka jest praktyka
dyplomatyczna, a jeśli ktoś mianuje ambasadorami w innych krajach ich
obywateli (co zdarza się w polskich państwach wirtualnych), to udowadnia, że
nie ma pojęcia o dyplomacji. Zatem musi być inna możliwość rozwiązania tej
kwestii, np założenie konta ambasadzie. Dlaczego właściwie ma być z tym
problem? Można przecież założyć konto jak zarejestrowanej firmie, i
ambasador by takie konto obsługiwał jako pełnomocnik? Dlatego wychodzi na
to, że władze Dreamlandu nie przywiązują wielkiej wagi do statusu dyplomatow
innych krajów na ich terytorium, a Pan cierpi...
Swoją drogą, nie występując o prawo pobytu w Scholandii, zamyka Pan sobie
wszystkie możliwosci aktywnego życia tutaj, poza oglądaniem i rozmawianiem.
Przecież mógłby pan tu zalozyc firmę, studiowac lub wykladać, wydawać
czasopisma, załozc jakąś organizacjję, kupować i sprzedawać, zamieszkać w
któryms z miast a nawet zostać jego burmistrzem.
Tylko w ten sposób pozna Pan Scholandię od środka, jeśli to było Pańskim
zamiarem...
Filip v S.
Received on Tue 25 Mar 2003 - 05:16:53 CET