Re: ForumPM - Zmiany w Organizacji - projekt Cesarstwa Valhalli

From: Boguslaw Glegola <b.glegola_usunto_at_googlemail.com>
Date: Fri, 29 Dec 2006 01:45:59 +0000


[ciach]

> -----------------
> :: ROZDZIAŁ 1 ::
> -----------------
>
> ONW jest organizacją skupiającą kraje, które
> zadeklarują do niej przynależność i są uznane przez
> conajmniej dwa inne członkoskie kraje wirtualne.
>
> Członkami założycielami są kraje, które zadeklarują
> przyłączenie do projektu w momencie jego powstawania.
>
> Podmioty członkoskie są wobec siebie równe. Podmioty
> członkowskie NIE MUSZĄ się wzajemnie uznawać. Podmioty
> członkoskie delegują do organizacji nie więcej niż
> dwóch przedstawicieli.

Paragraf pierwszy i trzeci nieco są sprzeczne ze sobą. W pierwszym jest mowa iż trzeba być "uznanym" przez dwóch już członków, a w trzecim paragrafie jest mowa iż podmioty nie muszą się uznawać. Rozumie iż chodzi tutaj np. Pastwo X nie uznaje Y jednak uznaje Z. Takie masło maślane. Wg mnie cała sprawa "uznaniowa" jest szyta grubymi nićmi i nieco głupia, w tej chwili Erboki chyba nie uznaje żadne państwo mikronacji tak samo jak my "nie uznajemy" innych. Sprawa wręcz głupia gdyż mimo iż nie uznajemy oficjalnie Sarmacji/Dreamland/czy nawet zaprzyjaźnionego z nami Baridasu nie znaczy że te kraje nie istnieją, tak samo jest w drugą stronę. Zrozumiałe jest jak dane państwa nie utrzymują ze sobą kontaktów dyplomatycznych, jednak udawanie że coś nie istnieje jest niemądre. Wracając do tematu, powinno się wyciąć fragment: "i są uznane przez conajmniej dwa inne członkoskie kraje wirtualne." (pisownia oryginalna). FPM czy być może późniejszy ONW jak już zostało napisane ma służyć wzajemnej pomocy, skoro tak niech każdy ma szanse jej uzyskania. Można zarzucić mi w tej chwili, iż mogą pojawiać się państewka dla 3 osób i mogą chcieć być w ONW, ale dlaczego nie? Wychodzi taki paradoks; Erboka nie jest uznawana przez nikogo, a jesteśmy członkami FPM, to po zmianie na ONW się nas wyrzuci? Patrząc na realny ONZ, który prawie nie ma zasad zapisu, a w ogóle nie ma zasad "wypisu" powinniśmy brać z tej organizacji przykład. USA nie utrzymuje stosunków dyplomatycznych z Koreą Północną, Iranem, Kubą jednak nie da się nie uznać czegoś co faktycznie istnieje. Taka mała dygresja, w ONZ nawet Watykan ma status obserwatora. Morał mojej wypowiedzi jest jeden: wszyscy albo nikt i nie ma wyjątków. W ostateczności każdego można z moderować, czy wręcz wywalić z listy.

Co do samego głosowania, system dla mnie zrozumiały jednak zbyt skomplikowany. Rozumie również dlaczego tak, a nie inaczej. Prosta sprawa, że w mniejszej grupie łatwiej się dogadać. Jednak jest pewny iż chwilowa większość jednaj z koalicji będzie wykorzystywana do własnych celów koalicjantów, a to na pewno będzie szkodzić tym co, akurat w tej chwili nie mają głosu. Za pół roku role się odwrócą i będzie odwet, a spory i wojny w tym miejscu to ostatnia rzecz której chce być świadkiem.

Każde z punktów, który już został tutaj opublikowany i które jeszcze czekają na swoją kolej muszą być solidarne w stosunku do każdego z nas tutaj obecnych i nikogo nie umniejszać nawet czasowo. Najprostszą i najskuteczniejszą formą "testowania" regulaminów może być powiedzenie: "wszystko albo nic".

Do Króla Surmenii: proszę się nie martwić, ONW nigdy nie będzie mogło podejmować decyzji wiążących dla kogokolwiek, bo tak szczerze, kto szanownego Króla zmusi do czegokolwiek i w jaki sposób?

Chciałbym również prosić aby został wysłany tekst jednolity całości statutu ONW na tę listę.

> Kaizer Cesarstwa Valhalli
> Fryderyk I von Thorn-Czekański

-- 
Pozdrawiam,
Bogusj z Cubalibre
*****************
Gazeta Furlandzka
www.gazeta.furlandia.net
Received on Thu 28 Dec 2006 - 17:50:50 CET

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 20:11:38 CET