Jeśli 'Supereksfakty' nie są zdaniem WE oficjalnym organem prasowym rządu, to dlaczego artykuły tam zamieszczane traktowane są jako wypowiedzi Ministra Spraw Zagranicznych? Oczywiście WE argumentuje, iż "funkcjonariuszem państwowym, jest się zawsze i wszędzie", być może stosowanie się do tej zasady ma sens i w tym przypadku. W takim razie jednak pragnę zwrócić uwagę, gdyż w Baridasie zostało to niezauważone, iż 'Supereksfakty' przeprosiły za feralny artykuł wcześniej, podkreślam WCZEŚNIEJ, niż Pani Prezydent wyraziła swe oburzenie. Jeśli więc chcielibyśmy być konsekwentni w naszym toku rozumowania, musielibyśmy uznać to za przeprosiny samego Ministra.
Jeśli "funkcjonariuszem państwowym, jest się zawsze i wszędzie" cóż mogę odpowiedzieć Ministrowi Spraw Zagranicznych Jego Ekscelencji Loenowi Prieleżnemu, który wyraził opnię iż: "autor tego tekstu to kompletna świnia, tak świnia, a raczej knur, któremu nie znane są jakiekolwiek wyznaczniki sovoir-vivre." a następnie dodaje iż "Dreamland jest dla mnie zbiorowiskiem niewychowanych chamów i prostaków, o tak !"? Jak powinienem się ustosunkować do wypowiedzi Jego Ekscelencji Ministra Spraw Wewnętrzych Kwestora Jacka Pawła Serwacha, który był uprzejmy stwierdzić iż "Nie może tak dłużej być aby jakiś wieśniak obrażał naszą ukochaną Panią prezydent!"?
Co do uchwały - niespecjalnie widzę związek z wydarzeniami z 2005 roku. Oczywiście Senat Republiki Baridas, tak samo jak Izba Poselska KD ma prawo podjąć każdą uchwałę. Jednak, jak trafnie zauważył baron Wakowski, nawet sejm złożony z samych Lepperów lub Giertychów nie ośmielił by się podjąć uchwały, domagającej się odwołania MSZ innego państwa.
Jeśli zaś idzie o rozdwojenie jaźni - przepraszam, ale nie zrozumiałem.
Ari-Quekka wicehrabia Vertonen
Minister Spraw Zagranicznych
Królestwa Dreamlandu
> Wasza Ekscelencjo!
>
>
> Nie odnoszę się do uchwały, jako że mój stosunek do niej można
> poznać po przeczytaniu najnowszych wiadomości z listy dyskusyjnej Senatu
> Republiki.
> Chciałbym jednakże odnieść się do rzekomego uznawania SEF przez Republikę
> jako organu prasowego Rządu Królewskiego Dreamlandu. Z naszej strony nie
> padły sformułowania mogące potwierdzić właśnie takie, a nie inne nasze
> mniemanie. Bulwersuje nas fakt, że oszkalowano osobę Pani Prezydent.
> Uważam,
> że nie wzbudziłby ten artykuł tak wielu kontrowersji, gdyby nie to, że
> jego
> autorem jest nie kto inny jak Minister Spraw Zagranicznych Dreamlandu, a
> jak
> wiadomo, funkcjonariuszem państwowym, jest się zawsze i wszędzie. W
> dyskusji
> pojawiły się argumenty, a raczej "argumenty", że nikt artykułów w SEF nie
> bierze na poważnie. Otóż nie. Słowo pisane ma wartość, i niesie za sobą
> konsekwencje. Baridajczykom to co pisały SEF, było obojętne, dopóki nie
> poruszyły naszych spraw i godności naszego najwyższego reprezentanta.
> Baridajczyków nie obchodzi także to, że inni opisywani w SEF nie uważali
> tego za ujmę na honorze. Taki "argument" jest co najmniej absurdalny.
> Co do uchwały Senatu. Pan, Panie Ministrze, jako aktywny uczestnik
> wydarzeń z kwietnia 2005 roku, powinien pamiętać uchwałę potępiającą
> (wtedy
> jeszcze) arcyksięcia Morfeusza. Kiedy w Izbie Poselskiej podniósł się głos
> sprzeciwu, pozostali posłowie grzmieli, że Izba ma prawo do uchwalenia
> uchwały w każdej sprawie, do każdej osoby. Uchwała o której mówię także
> zawierała żądania. To tyle gwoli uchwały.
> Proszę także - użyję kolokwializmu - nie mydlić oczu. Gdyby
> Republika była wartościowym partnerem dla Królestwa, jak Pan pisze,
> poświęcono by jej choć trochę miejsca w doktrynie politycznej Królestwa na
> pierwsze półrocze roku 2006. Nie jestem w stanie jednoznacznie stwierdzić,
> czy takie rozdwojenie jaźni, którym zdecydowanie jest prezentowanie
> odmiennego stanowiska przez dwóch wysokich przedstawicieli Królestwa, u
> władz Dreamlandu jest efektem nieporozumień na linii Ministrowie - Król,
> czy
> może jest to celowe naginanie prawdy do swoich potrzeb.
>
> Korzystając z okazji, chciałbym podziękować Dreamlanczykom, którzy
> przybyli na obchody Święta Wolności, upamiętniającego wybuch rewolucji
> kwietniowej w Dreamlandzie. Byłem i jestem mile zaskoczony.
>
>
>
> Z poważaniem
> Majkel Bumbum, szafarz
Received on Fri 21 Apr 2006 - 15:51:05 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 20:11:38 CET