Wasza Ekscelencjo!
Nie odnoszę się do uchwały, jako że mój stosunek do niej można
poznać po przeczytaniu najnowszych wiadomości z listy dyskusyjnej Senatu
Republiki.
Chciałbym jednakże odnieść się do rzekomego uznawania SEF przez Republikę
jako organu prasowego Rządu Królewskiego Dreamlandu. Z naszej strony nie
padły sformułowania mogące potwierdzić właśnie takie, a nie inne nasze
mniemanie. Bulwersuje nas fakt, że oszkalowano osobę Pani Prezydent. Uważam,
że nie wzbudziłby ten artykuł tak wielu kontrowersji, gdyby nie to, że jego
autorem jest nie kto inny jak Minister Spraw Zagranicznych Dreamlandu, a jak
wiadomo, funkcjonariuszem państwowym, jest się zawsze i wszędzie. W dyskusji
pojawiły się argumenty, a raczej "argumenty", że nikt artykułów w SEF nie
bierze na poważnie. Otóż nie. Słowo pisane ma wartość, i niesie za sobą
konsekwencje. Baridajczykom to co pisały SEF, było obojętne, dopóki nie
poruszyły naszych spraw i godności naszego najwyższego reprezentanta.
Baridajczyków nie obchodzi także to, że inni opisywani w SEF nie uważali
tego za ujmę na honorze. Taki "argument" jest co najmniej absurdalny.
Co do uchwały Senatu. Pan, Panie Ministrze, jako aktywny uczestnik wydarzeń z kwietnia 2005 roku, powinien pamiętać uchwałę potępiającą (wtedy jeszcze) arcyksięcia Morfeusza. Kiedy w Izbie Poselskiej podniósł się głos sprzeciwu, pozostali posłowie grzmieli, że Izba ma prawo do uchwalenia uchwały w każdej sprawie, do każdej osoby. Uchwała o której mówię także zawierała żądania. To tyle gwoli uchwały.
Proszę także - użyję kolokwializmu - nie mydlić oczu. Gdyby Republika była wartościowym partnerem dla Królestwa, jak Pan pisze, poświęcono by jej choć trochę miejsca w doktrynie politycznej Królestwa na pierwsze półrocze roku 2006. Nie jestem w stanie jednoznacznie stwierdzić, czy takie rozdwojenie jaźni, którym zdecydowanie jest prezentowanie odmiennego stanowiska przez dwóch wysokich przedstawicieli Królestwa, u władz Dreamlandu jest efektem nieporozumień na linii Ministrowie - Król, czy może jest to celowe naginanie prawdy do swoich potrzeb.
Korzystając z okazji, chciałbym podziękować Dreamlanczykom, którzy przybyli na obchody Święta Wolności, upamiętniającego wybuch rewolucji kwietniowej w Dreamlandzie. Byłem i jestem mile zaskoczony.
Z poważaniem
Majkel Bumbum, szafarz
Wiceprezydent Republiki Baridas
> Władze Królestwa Dreamlandu informują, iż nie zamierzają spełnić żądań,
>które wysunęli w liście otwartym Senatorowie Izby Senackiej Republiki
>Baridas. Co więcej, wysuwanie tego rodzaju żądań odebrane zostało jako
>próbę
>ingerencji w wewnętrzne sprawy Królestwa.
> Jednocześnie pragniemy po raz kolejny podkreślić, iż artykuły
>publikowane w prywatnej i niezależnej prasie dreamlandzkiej nie są
>oficjalnym stanowiskiem władz Królestwa. Traktowanie brukowej gazety jako
>oficjalnego organu prasowego Rządu RK nie może zatem zostać odebrane
>inaczej, niż jako akt złej woli i pretekst do zerwania wzajemnych stosunków
>przez władze Republiki Baridas.
> Pomimo tego, iż władze Królestwa Dreamlandu z wielką przykrością
>obserwują rozwój wypadków i ciągłe pogarszanie się stosunków z Republiką
>Baridas, która od lat jest dla Królestwa wartościowym partnerem na arenie
>międzynarodowej, nie zamierzają jednak uczynić zadość żądaniom tak
>pozbawionym podstaw jak i precedensu w historii v-świata.
Received on Thu 20 Apr 2006 - 14:58:30 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 20:11:38 CET