morfeusz> Jawna sprzecznosc.
po pierwsze: Federacja delfina Zjednoczonego uznaje pierwszenstwo prawa POLSKI (przed prawem FDZ) nad tymi dzielnicami - prosze uwaznie przeczytac materialy ze stron FDZ. FDZ nie uzurpuje sobie zwierzchnictwa nad tym realnym terytorium. Wg. mojej osobistej oceny, moge to okreslic mianem stwoarzyszenia mieszkancow tych dzielnic, ktorzy zakladajac panstwo wirtualne posrednia maja zamiar wplywac na te dzielnice. Przy okazji dodam ze FDZ nie kopiuje materialow ksiazkowych o Krakowie.
po drugie: slowa "ktora takze ma realne terytoria" jasno i dobitnie stwierdzaja ze AW do realnych terytorium sobie prawa uzurpuja czemu AW zaprzeczalo. Slowa "sami oddalismy te kilka wsi i niektore dzielnice Krakowa" jeszcze to tylko potwierdzaja. Szanowni przedstawiciele na FPM - wlasnie "cesarz" przyznal sie do uzurpacji zwierzchnictwa nad realnym terytorium - wczesniej zaprzeczali temu - wiec mamy tu zarowno przyznanie sie do klamstw jak i do profanacji podstawowych zasad Panstw Wirtualnych.<
Co do obrażania - pewien obywatel Wlk. Ks. Solardii obraził Austro-Węgry przysyłając wulgarną wersję banneru na naszej stronie na forum, a także do mnie osobiście, podpisując się zresztą pod e-mailem danymi WE. A to, że był to Solardyjczyk wiem z racji jednego z jego postów na forum. Nie traktuję tego jednak jako obrazy, ponieważ to Rząd reprezentuje obywateli, a nie odwrotnie.
morfeusz> pan chyba nie rozumie pojecia suwerennosc. Solardia nie odpowiada za zachowania jej obywateli w panstwach i "panstwach" z ktorymi nie utrzymuje stosunkow dyplomatycznych. AW jako "suweren" nad forum AW samo pilnuje porzadku na nim, wg "prawa" AW. Tak samo, pewien obywatel AW wypisywal "niepopularne" slowa na forum Solardii, o to jednak Solardia nie ma pretensji, poniewaz jako suweren nad forum Solardii, sprawa zostala roztrzygnieta wg naszego prawa i nikt AW nie zarzucal obrazania i dzialan dywersyjnych.
Prosze wiec zrozumiec, obraza bylo podbieranie obywateli Solardii i Surmenii
(co zostalo udowodnione na FPM bodajze juz w styczniu tego roku) przez
Szymona Mendusa owczesnie "MInistra Promocji AW". Za to wlasnie AW powiny
wziasc odpowiedzialnosc bo to byl przedstawiciel "RZADU". Tak samo slowa
"Jebac Solardie" pewnie zostaly by uznane za slowa jakiegos obywatela nie
spelna rozumu, natomiast brawa "Ministra Sprawiedliwosci" do tych slow to
juz jawna reakcja "RZADU" potwierdzajaca ich poparcie przez wladze. Za to
wlasnie AW powinno wziasc odpowiedzialnosc.<
Leblandii nie można obrazić, gdyż praktycznie nie ma tam życia. Na Liście dyskusyjnej także świeci pustkami. Na forum jest "całe" 18 wiadomości wiadomości. A "Kurier Cesarski" (dwumiesięcznik) ostatni swój numer datuje na marzec-kwiecień 2005.
morfeusz> to ze w pokoju kogos nie ma, nie pozwala na obrazanie tej osoby. to ze w Leblandii jest baaaardzo niska aktwnsc nie oznacza ze mozna kogos obrazac. To ze "cesarza AW" nie ma na forum Solardii (przynajmniej oficjalnie) nie pozwala na obrazanie pana na naszym forum. Mam nadzieje ze wkoncu pan dorosnie i zrozumie zarowno pojecie suwerennosci jak i pojecie godnosci osobistej i prawa do dobrego imienia jednostki i grupy spolecznej.<
Nie żądamy od Surmenii zajęcia określonego stanowiska popartego argumentami którejś ze stron, a raczej interesami Surmenii, które to z pewnością są dla WE najważniejsze. Natomiast jeśli chodzi o decyzje takie jak Konwencja Mikronarodowa, czy uznawanie, jaki twór jest v-państwem, a jaki nie, uważam, że tutaj największe prawo głosu ma najstarsze polskie państwo wirtualne, czyli Królestwo Dreamlandu, od którego oczywiście nie pragniemy tego wymagać, bo podpisanie traktatu o uznaniu jest już wystarczająco wymowne.
morfeusz> Dreamland, a wlasciwie pewne wladze w Dreamlandzie zachowuja sie ostatnio conajmniej jakby ktos cierpial na schizofrenie. Z jednej strony potepiaja akty sabotazu w swoim panstwie -mam na mysli zniszczenie przez ex-namiestnika Surmali systemow dreamlandzkich - z drugiej strony uznaja panstwo tegoz sabotazysty za panstwo wirtualne ustanawiajac z nim stosunki dyplomatyczne i podpisujac z nim sojusz. z jednej strony potepiaja zachowanie ex-namiesntika Luindoru a z drugiej pozwalaly mu przez czas urzedowania do tworzenia osobnego panstwa na tej samej bazie. Mozna wiec zakladac ze podobniez zachowuja sie i tutaj, z jednej strony uznaja AW za panstwo wirtualne bo potrzebuja sojusznikow (chocby sztucznych) a z drugiej strony ciagle chca wskazywac innym co to jest Panstwo Wrirtualne i czego nie nalezy robic - przypomne ze Dreamland stanowczo potepial tworzenie przez Leblandie - jak to Dreamland nazwal - panstw satelitow. Podsumowujac - Dreamland nie jest tutaj autorytetem, swoim zachowaniem wskazuje na sprzeczne decyzje uwarunkowane jedynie interesem dreamlandzkim.<
(-) Franciscus Iosephus II
Imperator Austriae et Rex Hungariae
-- Morfeusz I Lucjusz Tyler Wielki Ksiaze Solardii www.solardia.ush.pl Morfeush I Luciiush Tyler Vielki Ryhteneii Solard'i www.solardia.ush.plReceived on Sun 05 Mar 2006 - 04:48:50 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 20:11:38 CET