Otóż czytając te wiadomość musze stwierdzić - osobiście, ze zachowanie
wstawiennictwa jest na miejscu, ale nie na miejscu informowanie o tym
na forum bez jakichkolwiek wyjaśnień. Przecież nie wiadomo co może sie
stać Ambasadorowi, nie mamy kontroli nad siłą wyższa - przecież to
logiczne.
Oczywiście można sie umówić ale czy faktycznie te stawienie na czas
było umową ? Czy narzuceniem "jak najszybciej bo jutro może być za
późno".
Wszyscy przecież są ludźmi.
oczywiście wyjaśnię to z ambasadorem. ale 1 dzień na odpowiedz to
raczej za mało. Po za tym chciałem zauważyć, ze nawet jednego dnia nie
było gdyż wiadomość wysłana była późnym wieczorem, a ambasador o
spotkaniu nic nie wiedział, więc jak to możliwe ?
-- Pozdrawiam Krzysztof Dudziec Premier Rządu Królestwa Scholandii Ministrer Spraw Zagranicznych Królestwa ScholandiiReceived on Mon 29 Aug 2005 - 14:48:06 CEST
>
> Z całą jednak mocą muszę podkreślić całkowity brak
> odpowiedzialności i profesjonalizmu ze strony
> Ambasadora Królestwa Scholandii, który na wezwanie MSZ
> KS się nie stawił.
>
> Ministerstwo Spraw Zagranicznych Księstwa Sarmacji
> uważa, że podobne zachowanie nie przystoi krajowi,
> który mówi o dobrych intencjach, o chęci nawiązania
> przyjaznych stosunków, czy o tych stosunków poprawie.
> Działanie takie godzi w jakiekolwiek pole współpracy
> pomiędzy naszymi krajami. Oczekujemy, że MSZ Królestwa
> Scholandii z zachowania Pana Ambasadora wyciągnie
> odpowiednie wnioski.
>
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 20:11:38 CET