Re: Odp.: Jeszcze o UMN prywatnie

From: khandkruper <khand_usunto_at_tlen.pl>
Date: Fri, 04 Feb 2005 21:33:18 -0000

> A o Leblandii Pan nie zapomniał?

W odroznieniu - od Krolewstwa Dreamlandu, Krolestwa Scholandiai i Ksiestwa Sarmacji, Cesarstwo nie uznaje naszej panstwowosci. W powyzszej kwestii stosujemy zasade wzajemnosci - nie uznajemy panstwowosci Cesarstwa Leblandii. Osobiscie wyrazam jednak chec wzajemnego uznania - wiem ze istnieja rozmowy toczone przez wlasciwe organy.

> > 3. Rotacyjnie zmieniane jest panstwo z
> > prawem veta : - 3 miesiace Sarmacja - 3 miesiace Scholandia - 3
> > miesiace Dreamland - 3 miesiace 4-te panstwo wybrane przez polskie
> > kraje (np raz Wandystan, raz Brugia)
>
> Znów Pan zapomniał! Ciekawa jestem, jak w odniesieniu do realnych
> warunków wyglądałaby Pana wyliczanka? I którym z krajów byłyby
> Chiny, a którym z krajów byłaby Etiopia i Afganistan:-)

Nie moglem wymienic Leblandii - gdyz zalozylem teze ze do UMN wchodzi D. Sch i S. oraz Wandstan, Natania i Brugia. Z tych 6-ciu panstw najwyzszy stopien rozoju osiagnely D. Sch. i S. - natomiast 3-pozostale (w tym moje panstwo) sa jeszcze daleko w tyle. Oczywiscie Leblandia - gdyby sie znalazla w mojej wyliczance zapewne - bylaby panstwem zaliczonym do mocarstw.

Jesli interesuje Pania wyliczanka ... hm ... Dreamland - Francja, Scholandia - Niemcami a Sarmacja - Wielka Brytania. Nie byloby USA - bo nie ma wyraznego hegemona. Wandystan i Brugia bylyby na poziomie Hiszpanii/Grecji moze krajow Europy Sr-Wsch. Natomiast Natania - bylaby (jest z tych krajow najmniej liczna mikronacja - chociaz dynamicznie sie rozwija) - Slowenia.

> 3ch mocarstw? O! Pozwoli Pan, że może przypomnę. Bo skoro
> weszliście w wirtualny świat tylko kilka tygodni temu, to może Pan
> przeoczył adresy:
> http://leblandia.republika.pl
> http://leblandia.republika.pl/propaganda.htm
> http://geocities.com/leblandia

Szanowna Pani Senator, na adres Leblandii natknalem sie po artykule we wprost cos kolo 3-4 lat temu. W swiecie wirtualnym dzialam aktywnie od roku - pelniwszy funcje kanclerza najwiekszego (pod wzgledem ludnosci) panstwa internetowego Sarmacji - byc moze przoczyla pani senator adresy :
http://www.sarmacja.org

Warto wspomniec - ze sa w Wandystanie osoby WIELOLETNIA obecnoscia w v-swiecie.

> A dlaczego reprezentować ma nas wszystkich Wandystan czy Brugia,
> skoro może to robić np. Sułtanat Al-Farun, Niepodległe Królestwo
> Podlasia czy Xięstwo Andreterry? O Leblandii już nie wspominając!

Owszem podmioty na arenie miedzynarodowej sa formalnie rozne - ale nie mowie - zeby wszystkich reprezentowal Wandystan - TYLKO - jedno z 3ch mocarstw.

A teraz sobie pozwole na krotka uwaga. Istnieja dwa podejscia do dokrtyny micronation w Polsce

  1. brunlandzka (bez gospodarki i elementow rpg)
  2. gospodarcza (elementy rpg)

Przyznam sie szczerze - ze mi- wystarczyloby w zupelnosci ujecie [1] - bo to wlasnie wirtualne spoleczenstwo a nie kupowanie produktow ktore nie istnieja czy obrot pieniedzmi ktore nie istnieja mnie interesuje. To samo tyczy sie Michasia Winnickiego - ktory NIGDY - nie przywiazywal wagi do elementow RPG. Moja koalicja rzadzaca Sarmacja (sierpien-listopad 2004r.) wprowadziala zmiany - idace w kierunku rozdzielenia elementow spolecznych od rpg-owych - dajac faktyczna mozliwosc uczesniczenia w panstwie - BEZ uczesnictwa w systemie syriusz. (spotkalo sie to ze sprzeciwem opozycji)

Wandystan - powstal - wlasnie jako panstwo sprzeciwiajace sie przymusowej 'eRPeGizacji' v-swiata. Jednak uwazam, ze dopuszalne jest istnienie systemow gospodarczych - jako swoistego dodatku. Paradoksalnie, to wlasnie istnienie takich systemow przyciaga ludzi - z ktorych dopiero wyselekcjonowana czesc staje sie aktywnymi mieszkancami

Pani Senator - zadam jedno pytanie. Czy istnieja rzeczywiscie wyspy leblandzkie? Toz to - przeciez takze element RPG - panstwo CZYSTO netowe powinno ograniczyc sie jedynie do historii doby internetowej i uznawac ze ich teretorium sa WYLACZNIE strony www / listy dyskysyjne. Ja wiem ze to w zasadzie tylko powinno wystarczyc - i mi to by wystarczylo - ale ludzi trzeba zachecac. Na 100 osob przetrwa 1 osoba aktywna - ktora obeszlaby sie bez elementow rpg. Ale powtarzam te elementy istnieja takze w LEBLANDII! (tylko w znikomym stopniu)

Czy cesarz Leblandii spotyka sie realnie z wladcami panstw paktu Leblandzkiego? Przeciez oglaszane sa wizyty!! Widzi pani senator - to tez element pewnego urealnienia wirtuala. A na przyklad ja, michas, rca, ksiaze, minister spraw zagranicznych spotykamy sie w realu! Ktoz zatem blizej jest integracji spoleczenstw?

Ja pisalem o sile panstw. Leblandia pisze na swoich stronach ze ma 1000 mieszkancow i jest 'najwiekszym v-panstwem' Jest to stwierdzenie - ktore - prosze sie nie urazic - jest niezgodne ze stanem faktycznym. Czy Krolestwo Leblandii czyscilo kiedys martwe dusze (nieaktywnych mieszkancow??) Aby obliczyc sile v-panstwa nalezy zastosowac JEDNO WSPLNE KRYTERIUM :

  1. albo wskazac liczbe aktywnych mieszkancow
  2. wskazac liczbe mieszkancow ktorzy 'przewineli sie' przez v-panstwo

Przez Leblandie 'przewinelo sie' 1000 osob. Przez Sarmacje np. 4000! Piewsze kryterium natomiast : Sarmacja - ktora obecnie ma 1400 mieszkancow ma - ma moze gora! 100 aktywnych osob. Wandystan ma aktywnych osob 12 (na zapisane 60). Pytam sie ile aktywnych mieszkancow ma Leblandia?? Ile postow jest na Waszej liscie dyskusyjnej. W Sarmacji po 3000 miesiecznie. W Leblandii - kilkanascie. Skoro nie macie gospodarki - to nic tylko powinniscie pisac listy! Wszak liczy sie spoleczenstwo! Wniosek : Leblandia ma KILKORO aktywnych mieszkancow!

No a co do stron statycznych - argument zaden. Panstwo moze byc calkowicie wyprane z elementow rpg - a moze byc oparte na dynamicznych stronach www - np. posiadac dynamiczny system zapisu mieszkancow, wyborow, ogloszen, komentarzy itp.! Statycznosc stron nie ma zwiazku z elementami RPG

Ja cenie Leblandie - ze tradycje - za dlugi okres trwania - ale prawda jest taka - ze Leblandia - pod wzgledem aktywnosci mieszkancow (SAMEJ AKTYWNOSCI, samej spolecznosci - nie liczy sie gospodarka - czyli wg. Waszej metodologii) - JEST panstwem mniej aktywnym zarowno od Dreamlandu, Scholandii i Sarmacji. Wezmy na przyklad sady sarmackie i leblandzkie - i ilosc spraw (musze przyznac - ze Leblandia ma wysoki poziom orzecznictwa, ale np. po co wam kodeks cywilny - jak nie macie gospodarki - w Sarmacji ustawy tego typu sa NAPRAWDE potrzebne!)

Na marginesie : jezeli chodzi o Wandystan - to w tej chwili my calkowicie pasujemy pod dokryne brunlandzka! - bo poza systemem walutowym - nie mamy NIC z elementow RPG! (co po woli ulega zmianom)

Co do panstw satelickich Leblandii - to musi Pani Senator przyznac - duza czesc z nich to panstwo jednoosobowe - lub niemalnze nieaktywne.

> Sam Pan na to wpadł?

Tak. Moglem oczywiscie uzywac dyplomatycznego zargonu (prosze sie nie obawiac - potrafie :) - ale nie widze takiej potrzeby. Potrafilbym doskonale taka umowe miedzynarodowa (chociaz - o czym pozniej bezskuteczna) uzasadnic. Nie powinno to zreszta strony leblandzkiej dziwic - wszak rownie doskonale - nadajecie walor legalnosci - umowom z jednoosobowymi v-panstwami - ktore staja sie waszymi satelitami. Nie mowie, ze to zle - ale - widze pewna niekonsekwencje. Skoro Baronia Zarakata np. ma byc mikronacja - i to do tego czysta - a taka Sarmacja NIE... to ja sie pytam : gdzie ISTNIEJE spoleczenstwo. W jednoosobowej Baronii Zarakata??
(nota bene : mi sie Zarakata podoba:D)

Dobrze Pani wie - ze jesli jedno polskie (a taki byl moj wywod) panstwo mialoby miec prawo veta - do nie mozna takiej kompetencji jak prawo weta przekazywac na dalsze organizmy panstwowe. Dlatego - aby faktycznie zapewnic kazdemu z v-mocarstw prawo veta - powinna wiazac je nieformalna umowa - ktora mowilaby ze panstwo ktore formalnie ma prawo veta - wetuje takze na wniosek panstwa ktore posiada te prawo de facto. Czy widzi Pani jakies braki w powyzszej argumentacji??

> A może jednak JCW Marcus?

Czemu nie??

Piotr Khand Krupinski
Mandragor Jutrzenki Received on Fri 04 Feb 2005 - 13:34:05 CET

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 20:11:38 CET