RE: [forumpm] Nowe państwa wirtualne

From: A.P.W. <apw_usunto_at_op.pl>
Date: Sun, 21 Sep 2003 18:14:13 +0200


Wasza Cesarska Mość!
Wasze Ekscelencje!

Jest oczywiste, ze kwestia niepodległości jest we wszelkiego rodzaju traktatach i innych porozumieniach międzynarodowych okolicznością wymagającą szczególnego rozważenia. Żadne z państw tu obecnych nie byłoby skłonne - jak sądzę - jej się wyzbyć.

Niemniej należy zauważyć, ze w prawie międzynarodowym jednym z atrybutów właśnie niepodległości jest podmiotowość prawna w stosunkach międzynarodowych, rozumiana jako zdolność zaciągania zobowiązań i otrzymywania uprawnień. Jeżeli podejmowanie aktywności w tym zakresie uznać za ograniczanie swojej niepodległości, to każde z obecnych tutaj państw członkowskich FPM podlega takiemu ograniczeniu. Wszak par. 5 Statutu FPM wyraźnie przewiduje określone obowiązki, co więcej - par. 6 Statutu przewiduje określone kary. Dotykają one wprawdzie przede wszystkim przedstawiciela, ale - jak wiadomo - państwa działają wyłącznie przez swoje organy. Podkreślana przez Jego Cesarską Mość zdolność do utrzymywania stosunków z innymi państwami oznacza właśnie ni mniej ni więcej jak tylko
(czy też - aż) zdolność zaciągania i dotrzymywania zobowiązań. Bez tego
bowiem, prawo międzynarodowe by nie istniało.

Wspomniana konwencja [Przypis 1], mająca swoja drogą charakter wyłącznie panamerykański, więc nie będąca bezpośrednio źródłem powszechnego prawa międzynarodowego, sama stanowi dobry przykład tego, o co chodzi w propozycji. Zgodnie z art. 6 Konwencji [Przypis 2] uznanie państwa jest aktem, którego znaczenie ogranicza się do tego, iż państwo uznające zobowiązuje się traktować państwo uznawane jako pełnoprawny podmiot prawa międzynarodowego, ze wszystkimi prawami i obowiązkami określanymi przez to prawo. Bardzo istotne jest tutaj zdanie drugie tegoż artykułu - Konwencja stanowi bowiem, iż uznanie jest bezwarunkowe i nieodwracalne. Innymi słowy, zakazuje ona (sic!) państwom uznającym, wycofanie się z raz stwierdzonego uznania, a także nie dopuszcza sytuacji uznania ze skutkiem po np. ustaniu wojny domowej. To jest bardzo poważne ograniczenie niepodległości (określone zachowanie państwa uznającego zostaje uznane za niezgodne z prawem), przynajmniej we wcześniej podanym rozumieniu.

Niezależnie jednak od tego należy zwrócić uwagę, iż proponowane rozwiązanie nie ma ustanawiać jakiegoś bliżej nieokreślonego międzynarodowopublicznoprawnego roszczenia o uznanie, jakie miałoby przysługiwać nowym organizacjom ubiegającym się o uznanie za państwa. W naszym wirtualnym świecie, ze swej natury niezwykle pluralistycznym, proponowana konwencja (deklaracja?) miałaby być wskazówką dla takich organizacji, czego muszą dokonać, by mogły liczyć na uznanie za państwa niepodległe. Propozycja nie zmierza do niczego więcej, jak tylko do zawarcia właśnie podobnej konwencji, która została powołana przez Jego Cesarską Mość.

Sojusz Królestw Dreamlandu i Scholandii włączy się aktywnie w opracowanie takiego dokumentu licząc, ze po rozważeniu projektu zechcą go ratyfikować wszystkie państwa członkowskie FPM, w szczególności te o uznanym powszechnie potencjale.

Z poważaniem
(-) prof. Artur Piotr markiz Wewióra

Prezes Sądu Królestwa Dreamlandu
Członek Stałej Komisji Traktatowej
Sojuszu Królestw Dreamlandu i Scholandii http://www.republika.pl/scholandia/traktat/traktat.html

---Przypisy---

[1] Convention on Rights and Duties of States (inter-American); December 26, 1933.
(http://www.yale.edu/lawweb/avalon/intdip/interam/intam03.htm)

[2] ARTICLE 6
The recognition of a state merely signifies that the state which recognizes it accepts the personality of the other with all the rights and duties determined by international law. Recognition is unconditional and irrevocable. (http://www.yale.edu/lawweb/avalon/intdip/interam/intam03.htm) Received on Sun 21 Sep 2003 - 09:15:43 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 20:11:37 CET