wielonarodowosciowosc,

From: Artos <artos_usunto_at_o2.pl>
Date: Sat, 28 Jun 2003 19:58:59 +0200


Od: Krol Artos I,
Do: Szanowni czlonkowie FPM,

Witam Serdecznie,

Na wstepie chcialbym powiedziec, ze ciesze sie ze poruszone przezemnie problemy sa dla Pansta takze wazne.

Na wstepie chcialby powiedziec, ze najwyzsi dostojnicy w Aklandii juz od poczatku naszego istnienia sa zobowiazani do posiadania jednego obywatelstwa. Gdy przyjmuja nominacje na stanowisko musza zlozyc przed narodem przysiege na nie posiadanie 2-go obywatelstwa. Za zlamanie tego przepisu groza powazne sankcje karne.

Wiem doskonale, ze sprawdzenie faktu posiadania pojedynczej narodowosci jest trudne. Mozliwosc, uzywania kilku adresow e-mail, modemu badz chodzby korzystanie np. z komputera w pracy, szkole, uczelni czy kawiarynce uniemozliwia potwierdznia ze dwie osoby sa w rzeczywistosci jedna. Wszak pomyslowosc jest rozna i nieograniczona. Zatem jak ktos koniecznie chce to zawsze moze oszukac wladze. Tak to juz niestety jest w internecie.
Jednkoz ludzie popelniaja bledy lub sami sie zdradzaja przez nieuwage, czy z innego powodu. Przyklad Mike, wszyscy wiedzieli ze ma wiele narodowsci a mimo to dzialal bezkarnie.

I takowa dzialalnosc przedewszytkim na najwyzszym swieczniku nalezy ukrocic.

Odnosnie ekstradycji. Chodzi o np. takowa sytuacje: Ktos jest oskarzony w X, co robi? Wypisuje sie z listy X i idzie bezkarnie do Y bo tam takze ma obywatelstwo. A kraj X jesli nie ma podpisanej umowy z Y nie moze nic z tym zrobic. Do czego to prowadzi? Do poczucia bezkarnosci ze jak sie cos "przechlapie" zawsze mozna uciec do innego kraju i danej osobie wszystko uchodzi bezkarnie. A tak wlasnie byc nie powinno tymbardziej ze moze w przyszlosci wyrzadzic takie same szkody w innym kraju. Osoba taka powinna miec takze "przechalapane" w innych krajach o ile kraj X zlozy takowa prosbe to tych krajow w tym wypadku kraju Y. To wcale nie wymaga nawet specjalnych umow. Wystarczy ze kraj X wystapi o ekstradycje do kraju Y. Tak jak to sie dzieje w rzeczywistosci np. USA chce sadzic terrorystow u siebie, a nie gdzies za granicami gdzie zostana np. puszczeni wolno.

Na czym mialaby polegac ekstradycja?
Nic prostrzego... chodziloby jedynie o zmuszenie, przestepcy do stawienia sie przed sadem kraju X (na przyklad postawienie tej osobie ultimatum w Y),
na takich zasadach na jakich toczy sie tam rozprawa. Rozprawa zalezy od kraju, moze byc na liscie. dysk. kraju lub chacie czy tez GG. Oczywiascie kraj X i Y moglby stworzyc na dana rozprawe sad skladajacy sie z osob zarowno z kraju X jak i Y na wspolnie okreslonych zasadach.
Wszystko zalezy od konkretnej sytuacji i woli narodow.

Odnosnie pisemnego stwierdzenia jaki jest kraj ojczysty, oto zalety:
- faktyczna swiadomosc wladz na ilu obywateli na pewno moga liczyc w
chwilach trudnych
- mozliwosc okreslenia faktycznego (przyanjmniej blizszego prawdy)
stanu ludnosciowego w swiecie polskich mikronacji, wszak moze sie obecnie okazac ze w rzeczywistosci w naszym wirtualnym swiecie jest 50%, 70% mniej ludzi niz sie wszyscy spodziewaja wszak ludzie moga sie wielokrotnie powtarzac w roznych nacjach np. ludnosc X + Y = 500 choc w rzeczywistosci np. polowa sie powtarza w obu krajach i na prawde jest ich ok. 250...
- mozliwosc wykluczenia w pewnym stopniu powyzszego problemu
sadowniczego biorac pod uwage, ze kraj "zadeklarowany" przez ta osbe jako ojczysty, ma pierwszenstwo da danego obywatela we wszystkich sprawach, a co zatym idzie obcy kraj jest nie tylko proszony ale zobowiazany, aby wydalic danego obywatela do osadzenia,

faktycznie przy tym procesie moze wzrosnac biurokaracja, lecz moze w minimalnym stopniu,

mozna np. przekopiowac nazwiska wszystkich obywateli do arkusza w Exelu i odchaczac ich deklaracje (np. X-em) czy jest "pelbnowartosciowym" obywatelem czy tez jego serce jest gdzies indziej,

nie wiecej niz kilka sekund roboty przy jednym obywatelu... nazwisko X lub - i nastepny itd. czy to tak duzo? Oczywiscie mozna robic dokladniej odznaczajac konkretna mikronacje, lub zanaczajac wszystkie mikronacje w ktorym ma dany obywatel inne obywatelstwa... ale to juz dla tych ktorzy beda chcieli miec dokladniej... lecz jesli ktos chce to wystarczy mu ten pierwszy... duzo szybszy i latwiejszy... oczywiscie to przyklad a kazdy moglby to zrobic jak chce... np. lacznie z przechowywana pisemna deklaracja obywatela (tak by bylo zreszta lepiej) wtedy zawsze jakby obywatel zaprzczyl wyciagneloby sie jego deklaracje i nie ma dyskusji...

Moze na poczatku troche to potrwa gdyz trzeba by bylo spytac starych obywateli. Lecz potem jak bedzie sie to robilo juz na bierzaca tylko przy "nowych" to bedzie to mala ilosc pracy.

Zreszta niech wszyscy robia jak chca. To jest tylko propozycja. Ja osobiscie wole nie zyc w niepewnosci... dlatego jestem za takowym rozwiazaniem.

Pozatym przeprowadznie takich deklaracji wsrod obywateli daje jeszcze jedna zalete. Mozna od razu sprawdzic ile wystepuje w kraju "martwych dusz" itp. Wszak "martwi" nie odzewa sie i nieodpowiedza. Czyli upieczenie dwuch pieczni przy jednym ogniu :). A moze nawet wiecej wszak bedzie mozna zaltwic jeszcze kilka innych spraw przy okazji.

PS. W Aklandii do chwili obecnej nieodnotowano zadnych atakow.

    Moze dlatego, ze sie praktycznie prawie nie odzywalem do chwili     obecnej. A moze nie jestesmy dla kogos ciekawym celem? W sumie     takowa mysl nie jest zla :). Lecz chcialbym zadac pytanie czy     osoby malo aktywne lub prawie wogole nieodzywajace sie na liscie     tez odnotowaly ataki?

-- 
Pozdrowienia,
Król Artos I                          
artos_usunto_at_o2.pl


||| Zjednoczone Królestwo Aklandii
||  www.aklandia.xo.pl
|   adres rządowy: aklandia_usunto_at_o2.pl
Received on Sat 28 Jun 2003 - 11:02:57 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 20:11:37 CET