8 marca 2002

From: Krzysztof <dijkstra1_usunto_at_poczta.fm>
Date: Sat, 29 Mar 2003 20:06:26 +0100


W związku z przystąpieniem Cyberii do FPM pozwolę sobie w całości zacytować artykuł red,. Superchunka z Balandi który opisuje wydarzenia 8 marca 2002 kiedy to swiat przez agresję Hasselandu na DRW stanął na priogu wojny światowej: Wtedy Cyberstan przez całkowite niezorientowanie opowiedział się po stronie Cyberii z zastrzezeniem że nie podobają mu się niektóre jej poczynania. Hassoidzi odpłacili się nam za to wojną w kwietniu. Ot macie wdzięczność :-(

 Gaz na ulicach

Fakty wojenne

8 marca, w Dzień Kobiet, Królowa Hasselandu ogłasza stan wojenny na terytorium Cyberii. Bezpieka Hasselandu zajmuje teren Cymerii i Wariatkowa. Ogłoszono stan wojenny ze wszystkimi konsekwencjami. Otwarto lochy, uruchomiono podsłuchy, ustawiono szubienice. Królewna Cymeryjka zostaje na krótko internowana. Władzę przejmuje Administracja w Stanie Wojennym, taki cyberyjski WRON. Na jej czele stanął Naczelny Wódz, marszałek Kosciński (normalnie premier), zastępcą został oczywiście królewski rotweiller... przepraszam - generał dywizji Leopard (normalnie wicepremier i minister od bezpieki w jednym), a komisarzem cywilnym - Magda Hasse. Nałożono pełne embargo na jakiekolwiek informacje dla prasy. Gen. Leopard natychmiast położył łapę na lotnisku, odcinając Cyberi?ę od świata. Zamkni?ęto ambasad?ę Dreamlandu, zaś ambasador Baton zostaje "poproszony" o opuszczenie Cyberii. Królowa usiłuje rozświetlić gęstniejące chmury jakimś promyczkiem, obiecując narodowi Cyberii świetlaną przyszłość, a stan wojenny przedstawiając jako... drogę ku tej przyszłości.

Podczas, gdy Królowa Magdalena I wygłasza oracj?ę o świetlanej przyszłości, wojsko Hasselandu używa broni biologicznej przeciwko bezbronnym obywatelom Wariatkowa. Od gazu musztardowego i adamsytu śmierć spotyka dwóch wariatkowiczan Krzysztofa Robaczewskiego, Kukisa oraz jedną wariatkowiczank?ę Kasię. Jak si?ę wkrótce okazuje Robaczewski, obywatel WKRP, szczęściem nie przebywał w zagazowanych bunkrach.

Tymczasem dwóch ocalałych obywateli DRW - Dagobert Hill, senator WKRP i Trecio, dziennikarz dreamlandzkiego "Tygodnika Morlandzkiego", stawiają czynny opór wojskom najeźdźczym. Pierwszy dowodzi lotniskowcem należącym do firmy Dago Trans. W specjalnie przerobionych ładowniach statku znajduje się sprawny czołg. Trecio broni się zbarykadowany na swojej działce w Wariatkowie.

Ministerstwa Spraw Zagranicznych Wolnego Klubu RP i Dreamlandu wystosowują do władz Cyberii notę dyplomatyczną, w której m.in. "potępiają użycie przemocy w stosunku do państw członkowskich Konfederacji Cyberii" i oznajmiają, iż rozważane jest podjęcie działań militarnych w stosunku do KC. Kończy się jednak na ostrzeżeniach. Władze Wolnego Klubu RP wydają się być bezsilne i niedoinformowane.

Natomiast Cyberstan stawia w gotowości swoje siły zbrojne i zgłasza gotowość do interwencji. "Rzad Federacji Cyberstanu od dluzszego czasu obserwuje uwaznie wewnetrzrna sytuacje w Konfederacji Panstw Cyberii, nie uwazamy za stosowne ingerowanie w jej wewnetrzne sprawy i miedzypanstwowe spory oraz potepiamy stosowanie wobec obywateli FKD i WKRP przemocy, lecz w razie interwencji tych panstw, bez powodu, wyslemy korpus na pomoc Królestwu Hasselandu" - ogłasza Krzysztof Pacyński, przewodniczący junty wojskowej Cyberstanu.

Jednak wkrótce władze Cyberii znoszą stan wojenny. Królowa Magdalenia I uznaje DRW za niezależne państwo, które na wniosek Hill'a zmienia nazwę na Cyberyjską Libertarię. Zaczyna się formowanie nowego rządu pod przewodem p.o. prezydenta Hill'a.

Wówczas również dostajemy tragiczną widomość o nagłej śmierci Królowej Magdaleny I. Tyranka zginęła jakoby w wyniku uderzenia asteroidu w Pałac Królewski.

Tymczasem 12 marca dochodzi do bezprecedensowego ataku na redakcję "Balangi". Terrorysta podpisuje się imieniem "kobrahasse". Szybko jednak uporaliśmy się ze zniszczeniami. Tego samego dnia zostaje zaatakowany Dreamland, a konkretnie jego witryny www. Atak poprzedzony jest próbą paraliżu dreamlandzkiego systemu bankowego. Dwa dni wcześniej głownodowodzący sił FKD gen. Krzychol zarządził manewry wojskowe. Tymczasem jedynym tropem, który zostawia zamachowiec jest link do stron Cesarstwa Leblandii.

Cesarz Marcus Lebencius stanowczo zaprzecza, jakoby jego państwo miało z tym cokolwiek wspólnego. Żadna organizacja nie przyznała się dotychczas do zamachu.

W Dreamlandzie zostaje wprowadzony stan wojenny, formuje się Rada Królewska. "Przewidziane ogólnokrajowe manewry wojskowe zostają przyspieszone i połączone z ogólnokrajową mobilizacją Armii Prowincjonalnych." - czytamy w pierwszym oświadczeniu Rady.

W Cyberii natomiast zmiana na stanowisku despoty. W miejsce nieżywej Magdaleny I na tronie zasiada wciąż jeszcze ciepła Królewna Cymeryjka. Rząd Kościńskiego podaje się do dymisji...

Nastroje

Podczas całej zawieruchy nastroje wśród ludności wydają się bojowe. W Wolnym Klubie RP wiadomość o śmierci Magdaleny I zostaje przyjęta z entuzjazmem, by nie powiedzieć - owacyjnie. Odzywają się jednak głosu protestu. Jeszcze-premier-Hasselandu Kościński wysyła notę protestacyjną do MSZ Kefasa, w której wyraża głębokie "oburzenie wobec wypowiedzi obywateli WKRP, obrazajacych zmarla tragicznie Krolowa Hasselandu, Magdalene I".

Klakier truposzki i jednocześnie jeden z głownych animatorów stanu wojennego w Cyberii poczuł się "osobiście dotknięty" radosnymi wypowiedziami Klubowiczów i zażądał od władz WKRP podjęcia stosownych kroków, "by wykazac swoim obywatelom niewlasciwosc podobnego zachowania". Zapomniał biedaczek, że to nie Cyberia - w WKRP władzy nic do tego, o czym gadają obywatele.

Notę Kościńskiego minister Kozanecki skwitował słowami "traktowanie
>śmierci< awatara internetowego (sic! - red.) na równi z odejściem
istniejącej rzeczywiście osoby uważam za poważne nadużycie, oznaczające całkowity brak szacunku dla śmierci".

W sąsiednim KRP najtrafniej nastroje "tambylców" wobec wydarzeń w Cyberii oddają słowa niedoszłego prezydenta Klubu niejakiego Agj-ota: "Nie wiem, czy KRP musi zajmować stanowisko w sprawach zakładów psychiatrycznych". I tyle.

Dreamlandczycy natomiast pochłonięci byli bardziej zadymą na własnym podwórku (czytaj też: "Tygodnik Morlandzki. Wydanie Specjalne"), niemniej pojawiające się w FKD reakcje na wojnę w Cyberii były, jak na dreamlandczyków przystało, dość stonowane.

Co na to Cyberia?

Poniewaczasie tłumaczy się ustami gen. Magdy Hasse, która twierdzi, jakoby była pomysłodawczynią "operacji". Wedle jej słów premier Kościński nic nie wiedział o planowanym wprowadzeniu stanu wojennnego. Powodem, dla którego operacja miała być zrealizowana byla rzekoma bierność obywateli Wariatkowa, którzy "od pół roku nie mogli wybrać władz". Wytruci gazem mieszkańcy byli już, wg słow Hasse, nieżywi, a szubienice postawiono "dla picu". W obliczu zagrożenia obywatele zmobilizowali się i wybrali władze, stan wojenny skończył się.

Co do tego, że Hasse była pomysłodawczynią zadymy nie wątpimy. Co do tego, że premier o niczym nie wiedział - tu też jesteśmy skłonni się zgodzić. Marionetka nie musi wiedzieć co czyni pociągający za sznurki.

Ale kilka rzeczy nam tu nie pasuje. Oto co w kwestii wyborów władz Wariatkowa mówił jeden z indagowanych przez "Balange" uczestnikow wydarzeń: - Przed stanem wojennym już prawie mieliśmy prezydenta, ale coś się porypało i kandydaci zrezygnowali, a niektórych Magda [Hasse] nie uznawała. Na pytanie, kogo nie uznawała, nasz rozmówca tajemniczo odpowiada, iż chodziło o Dagoberta Hilla [teraz p.o. prezydenta Cyberyjskiej Libertarii, dawniej Wariatkowo - red.], z powodu jego obywatelstwa WKRP. Nasz rozmówca stwierdził również, iż Hasse pewnie chciałaby aby prezydentem został Szymon Niemiec, ale "na to potrzeba zgody obywateli". Takiej zgody najwyraźniej nie było...

Zapytać również można po co Hasse - skoro, jak twierdzi, akcja "mobilizacji" wariatkowiczan się powiodła - zamordowała rękami LOSu swojego "awatara" - Królową Magdalenę I? Może jednak akcja się nie udała i dlatego Królowa musiała umrzeć, by Hasse mogła zachować twarz i usadowić na tronie kolejnego "awatara", czyli Cymeryjkę...? Na te pytnia odpowie czas i dalszy rozwój wydarzeń

Będzie wojna v-światowa?

Kto wie. Wydarzenia ostatnich dni pokazały, że nawet w virtualnej rzeczywistości zdarzają się wojenne hece. Tym razem zagrożenie wygasło prawie bezboleśnie. Być może dlatego, iż władze poszczególnych państw znalazły się po raz pierwszy w tak nietypowej sytuacji. To tłumaczyłoby ich niezdecydowanie w pierwszych dniach konfliktu. Oprócz wojowniczego Cyberstanu żadne z państw nie postawiło w stan gotowości sił zbrojnych (WKRP nawet takich nie posiada). Nie zerwano traktatów pokojowych. Z jednej strony można odnieść wrażenie, iż władze państw nie stanęły w obronie życia swoich obywateli znajdujących się podówczas w Cyberii. Ale z drugiej strony ostre działania mogłyby doprowadzić do eskalacji konfliktu i kto wie, czy nie rozpętałaby się pierwsza w polskiej Sieci wojna v-światowa.

Zgrożenie wygasło... ale czy do końca?

superchunk(WKRP, FKD), Niewidzialny(KC)

P.S. Jak twierdzi JW eMBe, król FKD, sprawca zamachu na Dreamland został ujęty. Nie udało nam się jednak ustalić kim jest terrorysta i dlaczego dokonał tego czynu.



KLIKAJ!!! Nie pytaj dlaczego... >>> http://link.interia.pl/f16e2 Received on Sat 29 Mar 2003 - 11:08:58 CET

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 20:11:37 CET