> Czy naprawdę tego chcemy?
Uważam, iż mieszkańcy polskich państw wirtualnych mają pełne prawo do tego, aby obserwować to, co dzieje się na FPM. Z mojej perspektywy, jako obywatela kilku polskich mikronacji, zawsze krzywdzące wydawało się obradowanie władz na tajnych listach. Nie o to w mikronacjonalizmie chodzi, jak mi się wydaje.
> Mam wrażenie, że ten podpunkt to efekt
> niezrozumienia intencji wypowiedzi markiza Reya.
> Nie ma takiej potrzeby, by federacje miały
> osobny głos dla każdego podmiotu.
"Osobiście nie mam nic przeciwko uczestnictwu książąt na liście. Uważam, że może to być pożyteczne. Oczywiście jednak jako państwo głos będzie miał tylko oficjalny reprezentant Królestwa" - ja tę wypowiedź rozumiem tak, iż zdaniem markiza Reya wypowiadać mogą się wszyscy namiestnicy, natomiast oficjalnie wypowiadać się - władze federalne.
Bez tego zapisu namiestnicy nie mogliby się wypowiadać, ograniczając się do biernego uczestnictwa.
-- ||)) Pozdrawia z Torunia dnia 21 marca 2003 r. ||// Piotr Kozanecki, http://www.komunizm.px.pl/ ||\\ Gadu-Gadu: 67301, e-mail: monarchista_usunto_at_wp.pl Klasyka, to to, co wszyscy chcieliby przeczytać i czego nikt nie czyta. M. TwainReceived on Fri 21 Mar 2003 - 10:48:30 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 20:11:37 CET