RE: [forumpm] KD

From: Pavel <pmuszynski_usunto_at_poczta.fm>
Date: Wed, 19 Mar 2003 17:12:19 +0100

Może zniechęcać, ale nie jest w stanie powstrzymać przed tym właściciela. Nie za bardzo widzę po co członkowie Rady mieli by być pomocniczymi moderatorami.

Radę tez mozna oskarżyć o stronniczość. Lepiej by wszyscy obecni na liście kolegialnie kontrolowali pracę właściciela, niż tworzyć kolejne organy, które tez przecież trzeba kontrolować :-)

Mam na myśli działania w wypadku powtórzenia się kryzysu listy. Przypadek Trybuny wykazał, że nie ma różnicy między tym czy działa prezydium, czy wspólnota państw zupełnie osobno od jego struktur.

Popieram w całej rozciągłości.

To jest jedyny argument, który może mnie przekonywać. Sądzę jednak, że i w tym wypadku decyzję podejmować mogą wszyscy uczestnicy, i raczej tylko w wypadku jakiegoś kryzysu - np. ktoś tworzy państwo tylko po to by dostać się na listę. W pozostałych przypadkach nie ma powodu ograniczać któremukolwiek państwu dostępu do listy - zwłaszcza dopóki nie mamy kryterium oceny co jest państwem.

Są dwie możliwości: albo ów przedstawiciel zostanie poddany moderacji w wyniku decyzji właściciela listy, czyli Republiki Baridasu, albo też w wyniku decyzji innego grona, czyli w tym wypadku proponowanej Rady FPM. Sądzę, że z punktu widzenia państw trzecich lepiej byłoby, gdyby decyzja była podejmowana przez pewien organ kolegialny, co powinno wykluczyć podejrzenia o stronniczość.
* * * * *

Jeszcze lepiej gdyby przeprowadzono głosowanie wśród wszystkich uczestników forum. Zasady takiego głosowania mogą być bardzo proste i mogą wykluczyć możliwość blokowania przez kogokolwiek sprawnego reagowania.

Sprzeciwiając się Radzie obawiam się poprostu klasyfikowania państw wirtualnych. W realu są realistyczne kryteria oceny kto jest silny, a kto słaby - siła militarna, powierzchnia terytorialna, produkt krajowy itd. My czegoś takiego nie mamy. Poza pewnym drobnym dorobkiem kulturalnym i zestawem powolutku kształtujących się tradycji nic nie wyrużnia państw "lepszych" nad "gorsze". Uważam, że orzekanie, że tych sześć państw jest i zawsze będzie lepiej nadawało się do pilnowania pokoju i narzucania zasad jest niewłaściwe. Sądzę, że Rada nie jest aż tak potrzebna, by było to konieczne. Jej zadania postrzegam jako "awaryjne", a nie "codzienne" i dlatego uważam, że w razie czego można ją powołać na gorąco. Tyle.

Im bardziej chore państwo, tym więcej w nim praw. Tacyt
* * * * *

Ot, Tacyt, mądry gość :-)

Z poważaniem,

baron Pavel
Premier Dreamlandu



Szukam kochanki... >>> http://link.interia.pl/f16f4 PS. Jest nas tu wiecej takich. Received on Wed 19 Mar 2003 - 08:14:39 CET

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 20:11:37 CET