Czekamy przede wszystkim na Leblandię, bez udziału której trudno o powodzenie całej inicjatywy.
--
||)) Pozdrawia z Torunia dnia 18 marca 2003 r. ||// Piotr Kozanecki, http://www.komunizm.px.pl/ ||\\ Gadu-Gadu: 67301, e-mail: monarchista_usunto_at_wp.pl* * * * *
Witam Państwa,
Rozumiem, że jedynym zadaniem Rady będzie powołanie moderatora listy... Czy jest w takim razie sens powoływać taki organ? Wiadomo, że sytuacja polityczna zmienia się szybko, kwestia "wartościowania" państw jest zawsze bardzo kontrowersyjna. Już pojawiły się nieprzyjemne wątpliwości co do składu Rady, tymczasem ona sama nie będzie w stanie i tak niczego zdziałać, jeśli podobnie jak w Trybunie, moderator zacznie uprawiać samowolkę. Chcę powiedzieć jednoznacznie: nie posiadamy w ręku żadnych realnych kryteriów, które pozwoliłyby nam ocenić, że Leblandia, WKRP czy Dreamland są lepsze lub gorsze (jedni nazywają to potencjałem, inni aktywnością...) od każdego innego państwa wirtualnego.
Proponuję raczej, by nasze sześć państw uzgodniło - być może w bardziej zobowiązujący, pisemny sposób - że będą zgodnie podejmować działania w celu zachowania funkcjonalności forum polskich państw wirtualnych. Umówmy się, że odpowiedzialność za to forum będzie ponosiła Republika Baridas. Jeśli ponownie coś pójdzie nie tak i forum przestanie nas zadawalać - nie jesteśmy jego niewolnikami. Przynajmniej w naszym gronie podejmiemy kroki by powołać kolejne forum i uzgodnić kto nim będzie administrował. Jeśli powołamy Radę o określonej liczbie stałych członków utrudnimy, na wypadek kryzysu, włączenie się w solidarne działania innym państwom, a także stworzymy podstawy do tego by jeden z członków mógł blokować działania całej reszty.
Fakt, że za forum odpowiadać będzie państwo aktywne na polu międzynarodowym, a nie jednostki, sprawi, że forum będzie pewniejsze. Możemy miec pewność, że powodzenie forum będzie leżało w interesie Republiki. Magda Hasse może pozwolić sobie na działanie na niekorzyść całej społeczności pastw wirtualnych, ponieważ nie zależy jej na wizerunku na arenie międzynarodowej; w przeciwieństwie do Republiki nie jest państwem i stosunki międzynarodowe jej nie dotyczą.
W przypadku Trybuny Prezydium nie odegrało żadnej roli w zaradzeniu kryzysowi listy. Jako pomysłodawca przeniesienia forum państw na inną listę sam nie należałem do Prezydium Trybuny. Od początku twierdzę, że na nowym forum nie powinno być żadnych dodatkowych organów. Jak zauważył Jego Wysokość Piotr, lista nie jest żadną organizacją. Nikt nas tu nie trzyma, a jedynym jej zadaniem jest byśmy mogli bez skrępowania porozumiewać się między sobą. Przypadek Trybuny pokazał, że potrafimy zadziałać wspólnie jeśli coś idzie nie tak i struktury nie są nam do tego potrzebne. Według mnie Rada będzie powodem tylko i wyłącznie sporów.
Na koniec chciałbym jeszcze poruszyć kwestię użytkowania tego forum. Magda Hasse uznała, że Trybuna nie jest dostatecznie wykorzystywana i próbowała nas zmusić do wiekszej aktywności. Oczywiście nie dobrze jeśli to forum zostanie zapomniane, ale chciałbym powiedzieć, że nie nalezy oczekiwać, że rozmowy będa tutaj toczyły się w jakimś zawrotnym tempie. Dobrze, jeśli będziemy tu ogłaszać wszystkie jawne, międzynarodowe układy. Jednak prowadzenie wszelkich innych rozmów na poziomie głów państw prowadzi się zazwyczaj prywatnie i dwustronnie, i nie ma sensu z tym walczyć. Zapewne wspólnie będziemy rozmawiać tylko o najważniejszych i obejmujących wiele pańśtw sprawach, które, rzeczjasna, nie zdarzają sie często.
Tyle słowa ode mnie. Pozdrawiam wszystkich obecnych Panów i życzę wszystkiego dobrego temu forum. Mam nadzieję, że Nasze wkrótce się powiększy.
Z poważaniem,
baron Pavel
Premier Dreamlandu
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 20:11:37 CET