Jak pewnie większość zauważyła nie było mnie przez weekend - właśnie wróciłem i zakończyłem pobieżną lekturę listów, które teraz do mnie przyszły. Nie trudno się domyślić, że gdybym był, też gadałbym jak najęty, więc chciałbym to sobie odbić i choć w jednym poście podsumować ostatnie wydarzenia :-)
I - Powołanie nowego Rządu
Jego Królewska Mość powołał ministrów nowego Rządu, wcześniej dla pewności wszystkich odwołując. Nie został powołany m.in. pan Jan Mausch, a jednak Premier przyznał mu kompetencje kierowania Ministerstwem SZ. To dla mnie zagadka, której rozwiązania jestem ciekaw. Inna zagadka to to, że wśród ministrów brakuje też Premiera Albona. Czy nasze prawo dozwala już, by Premier nie był jednocześnie Ministrem?
II - Przedstawienie z niejakim explotionem w roli głównej
Czy ktoś zastanowił się, co człowiek podający się za szpiega wyszpiegował?
Może czas oświecić tego pana, że zarejestrowanie się do Dreamlandu,
otrzymanie nawet obywatelstwa i zapisanie się na listę nie jest wyczynem
godnym małżeństwa Rosenbergów :-) A mówiąc poważniej, to przykro w sumie, że
pan explotion postanowił popełnić takie spektakularne wirtualne samobójstwo.
Liczyłem, że jego agencja reklamowa się rozwinie (radził sobie niezgorzej) i
że może będziemy mieli w przyszłości ciekawego obywatela. Trudno, widać mu
się znudziło.
III - Choroby weneryczne
W sumie Jego Królewska Mość już wypowiedział się na ten temat, więc nie wypada mi odgrzebywać wątku, ale osobiście uważam, że nie ma też co przesadzać z tępieniem Off Topiców. Panie Snape, niech się Pan nie zraża. Nie zauważyłem, by to Pan Snape w ogóle zaczął dyskusję na forum. Ogłosił ankietę na potrzeby artykułu, a potem ankieta została przeniesiona na stronę CIBOPu. Żadnej rozmowy konkretnie o chorobach nie było - wyłącznie rozmowo wokół pojawienia się tego tematu. Ja chętnie przeczytam gotowy artykuł Pana Snape'a w dreamlandzkim czasopiśmie. Jestem za łamaniem tabu, a ludźmi jesteśmy wszyscy i pewne sprawy dotyczą rzeczywiście każdego. Wiem, że z państwem wirtualnym kojarzą się bardziej rozmowy o wirusach komputerowych, ale powiem szczerze - ilekroć pojawia się na forum ten szlachetny wątek Mandrejków, Linuksów, Standartów, XTML-ów, Serwerów i Bóg wie czego jeszcze, ziewam z nudów. Chętnie przeczytam o czymś nie związanym z państwem wirtualnym, jeśli nie będzie tam Linuksów. O aferze Orlenu też chętnie poczytam. Rozumiem z niej jeszcze mniej niż z zagadnienia kiły :-)))
IV - Audiencja rocznicowa
Niestety nie mogłem być na uroczystości sobotniej, bardzo mi z tego powodu
żal. Czytając jednak relacje dochodzę do zaskakującego wniosku, że Jego
Królewska Mość chyba przejdzie do historii jako monarcha dekadencki.
Układne, protokolaste "herbatki", na jakich dotąd bywałem zastępują istne
bachanalia :-) Czyżby Jego Królewska Mość poczuł upojenie powrotem do
weblandzkiej ojczyzny, że Ekhorn zmienia się dwór Henryka VIII? A przyszłe
pokolenia patrzą... ;-)))
Oczywiście żartuję sobie. Mam nadzieję, że na kolejnych audiencjach do
incydentów nie będzie dochodziło. Doradzam starożytny zwyczaj rzucania w
gawiedź złotymi monetami. Jak się zajmą zbieraniem, to nie będą rozrabiać
;-)))
V - Expose Premiera
Takiego expose jeszcze nie czytałem :-) Ale cóż się dziwić, Pierszym Ministrem-Nieministrem Dreamlandu został Naczelny Malkontent Narodu. "Sytuacja w Dreamlandzie nie jest najlepsza ostatnimi czasy." - czy można sie było spodziewać innego początku jego expose? :-) Akurat moim zdaniem sytuacja w Dreamlandzie jest właśnie najlepsza w przeciągu ostatnich czasów. Wystarczy spojrzeć ilu powołano Ministrów i Wiceministrów, których nazwisk niedawno nikt nie znał. Oto otwarto Ekorre, Pierwszy Cud Wirtualnego Świata, oto wydano BiznesMag, oto powraca Porozumienie dla Kultury, oto po raz pierwszy od trzech lat (powinszowania!) Premierem został członek DPM-u, a sir Albon jest niezadowolony :-) Ale ok, ważne to wiedzieć co jest jeszcze do zrobienia. Od chwalenia są podstawieni klakierzy ;-) Zawsze jest coś do zrobienia i nigdy nie będzie tak, żeby Rząd nie miał nic do roboty. Z konkretnych planów konkretnych ministerstw nie wyłania się żadna rewolucja, a wręcz obietnice Ministrów nazwałbym ostrożnymi, ale i tak wiadomo, że co naprawdę trzeba zrobić, to wyjdzie w praniu. Życzę więc powodzenia gabinetowi monarchistów i zwłaszcza Panu Premierowi. Optymizmu, Panie Premierze. Dobry polityk musi się uśmiechać :-)
VI - Pretensje włodarzy Solardii do Premiera
Nie znam argumentów Ax. Morfeusza i sir Bogusia (bo już nie chciało mi się
śledzić tego wątku), ale nie mogę się z nimi zgodzić. Choćby dla zasady i z
wzrodzonej złośliwości :->
Wszyscy powinniśmy jednak wyciągnąć z tej historii naukę, zwłaszcza młodzi
Solardyjczycy. Jeśli wyciągniemy, to zastanowimy się dwa razy zanim
przyjmiemy pracę w Solardii. Bo, jak widać, z Solardii odejść jest równie
trudno jak wystąpić z sekty, czy z SLD :-) Oj, Panie Hanss, niech Pan
poprosi o rządową ochronę. Ja bym się na Pańskim miejscu bał teraz wąskich
ciemnych uliczek :-)
Pozdrawiam,
Pavel markiz Svoboda
Received on Tue 08 Feb 2005 - 10:16:44 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:09:57 CET