Re: [dreamland] było [ i po imprazie:)] jest DZIĘKI!

From: <b.glegola_usunto_at_gazeta.pl>
Date: Tue, 8 Feb 2005 13:30:51 +0100 (CET)


TEN TEGO KTOS NAPISAL:
> > Krzyczeć o "podwędzaniu" pracownika mogłem ja, kiedy sir Boguś
zrezygnował ze swoich obowiązków, by przenieść się do Solardii i objąć tam stanowisko Kanclerza. Krzyczeć mogłem nawet głośniej, bo był on wtedy już dobrze obeznanym w realiach, aktywnym i żytecznym pracownikiem. Sytuacja była więc co najmniej analogiczna. Ale jakoś ani Arcyksiążę, ani sam Boguś nie zdecydowali się wcześniej zapytać mnie o opinię czy - daj Boże - pozwolenie, czy choćby wcześniej poinformować. Tym większą hipokryzją wydaje mi się teraz ich lament. Ja uznałem wtedy suwerenną decyzję sir Bogusia, w becnej sytuacji proponuję Panom to samo, a w przyszłości - więcej rozmysłu.

b: Otorz niezgadzam sie z tym, poinformowalem wczesnij o moich zamiarach. Jednak czulem sie w obowiazku dokonczyc prace nad stronami WWW miasta które mi powierzono pod opieke. Co ciekawsze owe stronki sa dostepne do dzisiaj:) Lekko zmienione, ale design jest mój:)(no prawie mój:P,
http://dreamland.l.pl/miasta_webland/trebun2/index.php zapraszam do Trebun:) Tak wiec niezgadzam sie ze slowami Ghardina ze nikogo nie poinformowalem. Bylem burmistrzem, wszystkie inne "stolki" byly pozajmowane i niewidzialem szansy awansu, jezeli bym chcial zostawic wszytko od zaraz to wyemigrowal bym z Weblandu miesiac wczesniej. Prosze równiez pamietac ze burmistrzem bylem znacznie dluzej jak niecaly miesiac... Cala tak "afera" o podbieraniu pracowników nie ma na celu pokazania ze federalni sa "ble", pracuja tak jak my pracujemy i tyle. Pan Upengres byl ministrem ledwie miesiac ale rowniez pracowal dobrze, byl aktywny i mial czas. Niepodoba mi sie jednak ze robil cos za moimi plecami (mennica) i nikt niesmial mnie o tym poinformowac. Poza tym sposób w jaki ze mna rozmawail na 5 min przed dymisja byl niewlasciwy. No i w koncu, czy jak sie pytam gdzie moge wplacic pieniadze za "monete" to odpowieda mi "dowiesz sie w swoim czasie". Czy jest to odpowiednie zachowanie? Skoro w Solardii rotacja stanowisk jest raczej nikla, Namiestnik pracuje tak dlugo ze juz nikt nie pamietam jego poprzdników:) Minister Finansów sir Danange ma juz taki zjechany fotel ze az sie prosi o nowszy:) Ja jestem Kanclerzem nie za dlugo, ale przede mna byl Leonardo, który to piastowal urzad dlurzej jak ktokolwiek inny (Butcher cicho siedz:) Jest kilka osób które nigdy nie byly na wakacjach poza Solardia:) Wogóle nigdy nie byly na wakacjach:P I taka rotacja jak ostatnimi czasy to raczej nie jest zbyt zdrowe. Koniec. Teraz dodam ze prace nad "systemem" trwaja i sa bliskie zakonczeniu:)

> Pozdrawiam,
> > markiz Ghardin,
> > Prezydent Republiki Weblandu
> > marszałek Senatu Królewskiego w lutym 2005

Pozdrawiam
sir bogus Received on Tue 08 Feb 2005 - 04:30:59 CET

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:09:57 CET