Pozwolę sobie wtrącić kilka słów. Nie byłem na audiencji, więc nie wiem, co dokładnie się działo - odniosę się więc tylko do tego, co dzieje się teraz. Nie chodzi mi zresztą tutaj już o zachowanie na spotkaniu, ten temat jest chyba jasny i zamknięty. Ale dotykamy tu chyba pytania o charakter Królestwa i normy zachowania.
> b: skoro to do mnie to proszę napriv! Zgodnie z regulaminem nie można
> wysyłać prywatnych listow na LD, a ten jest zaadresowany w pierwszej
> linijce. Panie Edwardzie złamał Pan prawo! A komuś z Pańskim dreamlandzkim
> stażem niewypada! I nie lubie jak tkoś krzyczy do mnie! odpisuje na liste
> bo zostałem wywołany na liście.
Zna Pan taką formę, jak list otwarty? Bo list diuka Kriega wyraźnie był właśnie listem otwartym - a więc adresowanym do konkretnej osoby, ale zawierającym przekaz dla całej grupy. Zawiera poza tym odpowiedzi na Pański list opublikowany na forum, a nie w korespondencji prywatnej. A cała sprawa jest moim zdaniem dość istotna, by rozwiązać ją na forum właśnie.
> > II. Dotarcie do domu a pewność, że było zachowywało się właściwie to
> > dwie różne sprawy.
>
> b: co to znaczy zachowywać się własciwie? Np. Pański post o formie
> prywatnej wysłane publicznie jest zachowaniem wlaściwym? Nikt nie
> jest idealny dlatego się teraz uśmiecham.
Właściwe zachowanie to nie kwestia prawa, lecz dobrego wychowania i kultury osobistej. Proponuję literaturę o temacie savoir-vivre :-)
(...)
> b: tamten pokuj z tego co mi się zdaje zostal załozony na chwilkę przed
> rozpoczęciem rocznicy, niebyło żadnego rozporządzenia o jego oficjalności
> jaki i zasadach zachowania.
Było powiedziane jasno, że audiencja odbywa się w Sali Tronowej Pałacu Ekhorn. A strona internetowa Ekhorn zawiera m.in. Protokół Dworski, określający zasady zachowania się na Dworze Królewskim. Wypadałoby zapoznać się z zasadami panującymi w miejscu, do którego jest się zaproszonym, szczególnie, jeśli nie ufa się w tej kwestii własnej intuicji, kulturze i trzeźwemu myśleniu.
> Chcą niektórzy maksymalizować zasady proszę
> bardzo, ktos keidyśpowiedzial aby brać Dreamland nieco z dystansem (piękne
> słowa) ale o niektórym chyba sie coś poprzewracało. Proszę wszstkich aby
> nie zapominali czym jest Dreamland.
Tu nie chodzi o formalne zasady. Dla mnie Dreamland (i nie tylko dla mnie)
jest miejscem przesiąkniętym atmosferą monarchii i związanego z nią
ceremoniału, dość atrakcyjnego w dzisiejszym świecie, gdzie jest on udziałem
bardzo już nielicznych. Przykro mi, że są ludzie, którzy mnie tej atmosfery
skutecznie pozbawiają poprzez swoje zachowanie. Dla mnie to zwyczajny
egoizm.
Bez trudu w Królestwie można odróżnić spotkania oficjalne i nieoficjalne -
co do oficjalności audiencji królewskiej nie ma chyba wątpliwości. Prosiłbym
albo o dostosowywanie swojego zachowania do charakteru spotkania, albo o
pojawianie się tylko na tych spotkaniach, których klimat danej osobie
odpowiada. W przypadku braku pewności w tej kwestii można się po prostu
skontaktować z gospodarzem/organizatorem. Po co psuć zabawę innym?
Proszę - nie zapominaj więc, że Dreamland to nie tylko to, czym jest w
Twoich oczach (ani też w moich, ani w czyichkolwiek innych; Królestwo to
suma tych wszystkich spojrzeń).
[...]
(Co do mennicy - pojęcia nie mam, również chętnie poznałbym wyjaśnienie lokalizacji.)
Pozdrawiam,
markiz Ghardin
Received on Sun 06 Feb 2005 - 08:34:51 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:09:57 CET