Uprzedzając burzliwą dyskusję :-) :
Domniemany sarmacki agent pan Exploition nie potrafił nawet poprawnie
napisać nazwy swojej ojczyzny. W dodatku jako wytrawny szpieg
zdemaskował się, i to w dosyć rzucający się w oczy sposób). Krótko
mówiąc: prowokacja, to do tego mało wyrafinowana. Nawet w
obronie dobrego imienia Królestwa nie ma co się rzucać na wszystkich,
którzy zechcą wyrazić swoje ja w tego rodzaju sposób - możemy najwyżej
opuścić głowy i pożałować jednego z tych, którzy wyraźnie
intelektualnie zbłądzili.
W pracę dla sarmackich władz tego Pana wierzę równie mocno, jak w to, że reprezentuje Stolicę Apostolską.
Z uśmiechem zakrzepłym na twarzy,
E. Krieg.
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:09:57 CET