Absolutnie i kategorycznie przeciw. Powodów jest kilka. Ilu w Dreamlandzie jest dobrych burmistrzów? Niewielu, to fakt. Ale tych kilku naprawdę dobrych, czy oni mają jakiekolwiek problemy z aktualizowaniem map i sprzedażą działek? Czy naprawdę sądzi Mości Hrabia, że w tym leży problem i jak tylko odciąży się burmistrzów, by nie musieli aktualizować informacji o działkach, to nagle wszystkie miasta rozkwitną pięknymi stronami i tekstami historyczno-krajoznawczymi? Dla mnie to bzdura. Sprzedaż działek to najmniejsze ze strapień burmistrza i wcale to nie wymaga wielkiego wysiłku.
Kolejna sprawa: mapa jest bardzo często sercem stron miasta. Wystarczy spojrzeć na Motley czy na Ekorre. Czy naprawdę chce Pan, żeby wszystkie miasta miały identyczne prostokątne mapki? Proszę zajrzeć do stolicy Scholandii, Scholopolis. Oni mieli cudowną mapkę, bardzo podobną do naszego Motley. Teraz wprowadzili ujednolicenie mapek w całym kraju i po prostu patrzeć się nie da.
To samo tyczy się uniformizacji nazw działek i wyświetlania informacji z bazy na stronie. W Kakutach staram się sprowadzać nazewnictwo działek do najwygodniejszej i najprostszej formy, czyli nazwa ulicy i numer. Parzyste po prawej, nieparzyste po lewej. Bardzo to ładnie wygląda na papierze listowym, jak ktoś podaje swój adres "Dworska 15", zamiast "MORKA~D2". Prawda? Poza tym Kakuty mają specyficzny, tradycyjny podział działek według przeznaczenia oraz osobne oznaczenia dla Folwarku. Taki system w innych miastach będzie bezużyteczny, a moja wieś się bez niego nie obejdzie.
Każda strona działki też jest w Kakutach zindywidualizowana, przystosowana do wystroju strony i nie widzę kłopotu w aktualizowaniu zawartych na nich danych. Mogę dodatkowo aktualizować dane w centralnym rejestrze działek, ale nie wiem czemu mam być zmuszany do ładowania danych stamtąd na stronę.
Jedyne usprawnienie, które naprawdę się przyda to będzie system automatycznego zakupu bezpośrednio ze stron miasta, czyli bankomat. Daj Boże, żeby był gotowy przed Bożym Narodzeniem...
A centralny rejestr i automatyczne mapki mogą być w miastach bez burmistrza, ale i to rejestr powinien być centralny w zakresie prowincji, a nie całego kraju. Prowincje mogą się dzielić technologią między sobą, ale zawsze lepiej, jak same dbają o swoje miasta i ich specyficzny charakter.
> Chciałbym też by wreszcie uregulowano prawnie status miast.
> Myślę że odpowiednim aktem nadajacym status prawny miastom Królestwa
> byłby "Akt nadania praw miejskich". Myślę że Król powinien nadawać
> prawa miejskie. W Królestwie sa też wsie. Im status prawny może
> nadawać "Akt lokalizacyjny wsi". Mam cichą nadzieję że JKM skomentuje
> moje propozycje.
Mości Panie Hrabio... :-) Proszę powiedzieć jaki to ma cel? Oczywiście z wyjątkiem wzbogacenia opasłych zasobów nieczytanego papieru w Bazie Prawnej Sądu? Miasta w Dreamlandzie już są. Czy jest ktoś, kto zamierza przeczyć temu faktowi? Jeśli nie, to po cóż mielibyśmy jeszcze raz lokować coś, co istnieje od lat? A nowych miast chyba szybko nam nie będzie potrzeba, nie mylę się? Narazie mamy i tak zbyt mało burmistrzów, a i tak najgęściej zaludnioną miejscowością w całym Dreamlandzie jest wieś Kakuty. A jak już pojawi się potrzeba ufundowania nowej miejscowości, przecież zawsze znajdzie się sposób, żeby to zrobić. Kakuty powstały w 2002 roku i oczywiście też nie wzięły się z powietrza. Ulokował je Książę Namiestnik. Naprawdę nikt nie narzeka.
To jest to, o czym niedawno pisał sir Albon i z czym ja się zgadzam. Prawo jest dla ludzi, a nie dla korników. Powinniśmy zawsze mocno się zastanowić na co nam dana ustawa czy dekret jest potrzebna, zanim ją uchwalimy.
Pozdrawiam serdecznie,
Pavel markiz Svoboda
Sołtys wsi Kakuty
www.kakuty.prv.pl
Received on Sun 23 Jan 2005 - 11:52:16 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:09:57 CET