> Mam w związku z tym pytanie: gdzie jest nasz ambasador w Dreamlandzie,
żeby
> prostował ewidentne nieprawdy.
Mam wrażenie, że generalnie resort spraw zagranicznych może borykać się z pewnymi problemami, skoro niektórzy jego pracownicy (przynajmniej - jeden z nich), w teorii - obeznani z sytuacją międzynarodową jak mało kto, w praktyce - nie znają nawet aktualnych władców poszczególnych państw :-) I to nie miesiąc, lecz prawie rok po ich wstąpieniu na tron :-D
Pozdrawiam,
markiz Ghardin
Received on Sat 15 Jan 2005 - 03:38:11 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:09:57 CET