Już my znamy sarmackich nacjonalistów. Jak to było? Aha, zaczęło się, jak Baridas przystąpił do Korony. Sarmaci nie mogli tego znieść i na swojej liście wyzywali Dreamland od zdechłych trupów i twierdzili, że są jedynym mocarstwem. A tydzień później... rząd im się rozleciał, Książę wprowadził Stan Wyjątkowy i ogłosił memorandum o tragicznym stanie państwa :-D
Bądźmy obiektywni. Mamy kłopoty z gospodarką, ok. Tego nie odbierzemy Sarmatom. Ale w Sarmacji nie ma ani jednej czynnej gazety, jest tylko Brama. Coś takiego jak publicystyka, czy felieton, formy stale obecne w Oknie i GW, w Sarmacji nie istnieją. Większość enegrii idzie w czatopodobne pogaduszki na liście dyskusyjnej i w Syriusza. Na innych polach kulejecie ;-)
A żeby nie wszycznać wojny światowej, skonstatujmy, że każdy ma co innego do zaoferowania i tyle :-)
A tak na marginesie, to wypowiedzi prywatnych obywateli nie wymagają interwencji Ambasadora, bo każdy ma prawo mówić, co mu ślina na język przyniesie, o ile nie mówi w imieniu całego państwa.
Pozdrawiam,
Pavel markiz Svoboda
Received on Fri 14 Jan 2005 - 12:34:44 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:09:57 CET