Rakietowe paliwo

From: Kazio Wichura <k_wichura_usunto_at_interia.pl>
Date: Tue, 11 Jan 2005 08:25:34 +0100


Witam,

 Wracając wczoraj z zagranicy przejeżdżałem przez Kakuty (szczerze  polecam sie zatrzymac). Ledwie co śnieg stopniał, a chłopi kopali buraki. Zdziwiony  tym wszystkim zatrzymałem się i pytam takie pierwsze z brzegu, co oni  teraz z tymi zmarzniętymi burakami będą robić. Chłop coś buchnął  kakucką gwarą, ale zrozumiałem, że z tych buraków robią paliwo. hmmm  dziwne pomyślałem i pojechałem dalej.

 Po przyjeździe do Kasany udałem się do Ratusza, a tam na dywaniku  czekał już na mnie szef miejscowej policji. Jakież było moje  zdziwienie gdy opowiedział mi o pewnym wyczynowcu który w sobotę jak  pirat zasuwał do dworu Ekorre. Policjant tak przejął się tym, że nie  był w stanie zatrzymać tego dawcy organów.

 Przegladnąłem oficjalny komunikat wydany po zakończeniu uroczystości  i tam o tym nic nie wspomniano. Co chyba wybitnie świadczy o tym, że  ten pirat musiał być wysoki ranga urzednikiem. Wieczorkiem pojechałem  do stolicy, ponieważ dzisiaj jest posiedzenie Rady. W hotelu  spotkałem Ghardina który potwierdził, że w czasie podróży mijał go  ktoś, ale nie poznał kto. Ba nawet nie zobaczył jakiego koloru było  auto.

 Przed zaśnięciem chwilę o tym myślałem i dopiero wtedy połączyłem  wszystkie fakty. Dziwne, że w Kakutach robią paliwo z buraków  (zamarznietych), a we wsi tylko sołtys ma auto.



Pozdrawiam,
 baron Wichura

Startuj z INTERIA.PL!!! >>> http://link.interia.pl/f1837 Received on Mon 10 Jan 2005 - 23:37:52 CET

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:09:57 CET