Ci wspaniali mężczyźni w swoich zapluskwionych maszynach

From: Medgar de Rama <bebert_usunto_at_op.pl>
Date: Mon, 3 Jan 2005 11:03:51 +0100


Jak powiada stare, weblandzkie przysłowie: uderz w stół, a pluskwiaki się odezwą.

Jakiś czas temu (27 grudnia) Pan Patryk 'Ciapek' Bit był łaskaw przesłać na główną listę dyskusyjną Królestwa luźną polemikę z moim artykułem "Motyl, motylek, motylica wątrobowa", który to tekst ukazał się w ostatnim numerze OKNA. Te kilka słów to
swego rodzaju komentarz do tamtego komentarza. Jednocześnie przepraszam Pana Bita za to, że odpowiadam Mu dopiero teraz. Opóźnienie to podyktowane zostało względami obiektywnymi.

[...]
> "Ale już chyba mało kto zwrócił uwagę na baridajską konstytucję, która
> "pojechała na wakacje" i "jak tylko wróci zostanie pokazana""
>
> A mieści się w Pana głowie dowcip? Pozatym czyż Konstytucja jako ustawa
> zasadnicza, najwyższy akt prawa w państwie nie powinno przyjąć jak
> najlicznieszje grono Obywatelii? Wystarczy tak o tym pomyśleć.
> A, że Pan nie łapie dowcipu to już inna kwestia :))

Dowcip? Dowcip, dowcip, niech pomyślę... Zdaje się, że kiedyś o czymś takim gdzieś słyszałem, ale głowy nie dam. Zwracam honor: dowcip i konstytucja to doprawdy kapitalne połączenie, te dwa słowa rymują się prawie tak dobrze jak ubłocone trampki i drogi garnitur. Życzę kolejnych objawień satyrycznych, już nie mogę się doczekać co będzie dalej: kodeks karny zaprezentowany w formie operetki, regulamin prac rządu pokazywany publiczności w przerwach meczu bokserskiego?

> "No właśnie, oprócz zgrai obleśnych karaczanów niewiele owa unia w życie
> Królestwa wniosła. Ach, przepraszam, są jeszcze przecież panowie Bit i
> Mausch. Nie dostrzegłem ich w pierwszej chwili, robale trochę ich
oblazły."
>
> Szkoda że nie wykazał Pan większego zainteresowania obecnym spisem
ludności
> Baridasu, przyrost ludności jest dość spory (nie wiem jak się to przełoży
na
> przyrost aktywności, ale kilka osób już działa aktywnie jawnie lub
narazie
> nie jawnie)

Serdecznie gratuluję i trzymam kciuki za dalsze sukcesy. Ośmielam się zauważyć, że walka z robactwem, a co za tym idzie poprawa warunków sanitarnych może na dłuższą metę odegrać kluczową rolę w kwestii baridajskiego przyrostu
naturalnego.

> "Taki, który raz na zawsze załatwi baridajskie pluskwiaki"
>
> Przykro mi z powodu Pańskiej postawy. Doczepił się Pan do pluskwiaków
nawet
> nie wiedząc co to jest.
> Proszę spytać następnym razem, a nie pisać jakieś farmazony.
> My nie gryziemy (ale pluskwiaki Pana już tak :P)

Cóż, tego się właśnie obawiałem. Stało się: mam na pieńku z pluskwiakami. Zapewniam tak Pana, Panie Ciapku, jak i pluskwiaki, że potrafię się bronić. Zaopatrzyłem się już w moskitierę, od kilku dni chodzę w solidnych, wojskowych glanach i od czasu
do czasu raźno sobie przytupuję. Pluskwiaki, strzeżcie się! Złośliwe potwory nie wezmą mnie żywcem. W ostateczności nie wykluczam zastosowania napalmu i koordynowanych z ziemi nalotów dywanowych.

> ---
> pozdrawiam
> Patryk 'ciapek' Bit
> Prezydent Baridasu
> http://www.baridas.org
> GG: 2314113

pozdrawiam,
Medgar de Rama
http://www.dreamokno.prv.pl Received on Mon 03 Jan 2005 - 02:04:56 CET

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:09:57 CET