>
> Panie Cromwell!
>
> Prawdę mówiąc jestem zniesmaczony Pana uporem w nieprzyznawaniu się
> do niczego. Kalumnie rzucane pod moim adresem ani mnie już ziębią ani
> parzą - socjaldemokracja zdążyła mnie do nich przyzwyczaić. Nigdy
> jednak nie przywyknę do zwykłego wypierania się oczywistości. Popełnił
> Pan przestępstwo, za to właśnie przestępstwo był Pan ścigany, dziś zaś
> został ogłoszony wyrok to przestępstwo piętnujący. I jeżeli Pan upiera
> się, że wszystko to zostało przeze mnie zainscenizowane po to tylko,
> by pognębić opozycję, to przecenia Pan dwie osoby - siebie i mnie.
> Siebie dlatego, że osobiście - jako członek Stronnictwa Federalnego i
> były premier - nie uważam SPD za jakieś ogromne zagrożenie, więc i nie
> wyobrażam sobie, po co miałbym narażać swoje dobre imię po to tylko,
> by zrobić Wam na złość i usunąć z horyzontu. Mnie zaś dlatego, że
> wprowadzenie w ruch całej machiny prokuratury, potem Sądu, potem także
> Korony dla udowodnienia fałszywej, jak Pan utrzymuje, tezy, po prostu
> leży i zawsze leżało poza zasięgiem moich możliwości.
>
Takie figury retoryczne - bo wy nie jesteście dla mnie żadnym zagrożeniem - można stosować już w chwili obecnej, po ogłoszeniu wyroku.
> W oświadczeniu pisze Pan też o - zacytuję, a co - "zakończeniu
> procesu demokracji i cofnięciu się w otchłań totalitaryzmu gorszą od
> autorytaryzmu JKW Tom Bonda I - pierwszego Króla Dreamlandu". Pan
> wybaczy, ale ja rządów prawa nie nazywam totalitaryzmem, nawet jeśli
> karząca ręka tego prawa dotknie opozycji.
Wspominałem o rządach "prawa", które traktuje się instrumentalnie,wyłącznie gdy jest to wygodne JKW i chociażby Panu.
Ustrój demokratyczny, a
> takiego kształtu coraz bardziej nabiera Dreamland, choć żałuję, że
> chwilowo pozbawiony przeciwwagi w postaci opozycji, zakłada, iż nie ma
> świętych krów i prawo stosuje się jednakowo w stosunku do wszystkich -
> czy będzie to minister, poseł koalicji, opozycji czy senator. Jeżeli
> ja popełniłbym przestępstwo takie jak Pan, prawdopodobnie również
> znalazłbym się po tej niewłaściwej stronie sali sądowej. I to
> wszystko.
> Co zaś do "autorytaryzmu JKW TomBonda I"... Wie Pan, ja jednak
> powtórzę to, co powtarzałem już wielokrotnie. Pana brat (podobno brat)
> był osobą, która usiłowała Pierwszego bronić per fas et nefas, więc
> jakikolwiek to był system rządów, to założyciel SPD, wcześniejszej
> Dreamlandzkiej Partii Pracy, go utrwalał.
>
> Życzę powodzenia na emigracji i czekam na powrót za te 17 tygodni.
> Liczę, że Wasza aktywność po tym czasie będzie nieco bardziej
> konstruktywna niż miało to miejsce do dziś.
Przykro mi, ale to elektorat bedzie decydowało o rozdzaju krytyki i retoryki.
Co do deklaracji, że
> będziecie dążyli do detronizacji Jego Królewskiej Mości - nawet nie
> usiłuję się w tym przedmiocie wypowiadać. Myślę jednak, że to
> wystarczająco czytelny znak, by państwa chcące utrzymać z Dreamlandem
> dobre stosunki odmówiły przyjęcia emigrantów. Pozbawienie urzędu Króla
> z przyczyn osobistych - mój Boże. Rozkoszne. To mógł wymyślić tylko
> Pan.
To żenujące, co Pan mówi. Jest Pan ślepy, krótkowzroczny, nie ma Pan
umiejętności patrzenia z innej strony.
>
>
> Pozdrawiam,
>
> Edward diuk Krieg.
>
>
żegnam
poseł William Cromwell
Przewodniczący SPD
Received on Sat 18 Dec 2004 - 03:06:05 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:09:57 CET