Oświadczenie przewodniczącego

From: Edward Krieg <Krieg_usunto_at_poczta.fm>
Date: Thu, 16 Dec 2004 16:09:38 +0100

    Panie Cromwell!

 Prawdę mówiąc jestem zniesmaczony Pana uporem w nieprzyznawaniu się do niczego. Kalumnie rzucane pod moim adresem ani mnie już ziębią ani parzą - socjaldemokracja zdążyła mnie do nich przyzwyczaić. Nigdy jednak nie przywyknę do zwykłego wypierania się oczywistości. Popełnił Pan przestępstwo, za to właśnie przestępstwo był Pan ścigany, dziś zaś został ogłoszony wyrok to przestępstwo piętnujący. I jeżeli Pan upiera się, że wszystko to zostało przeze mnie zainscenizowane po to tylko, by pognębić opozycję, to przecenia Pan dwie osoby - siebie i mnie. Siebie dlatego, że osobiście - jako członek Stronnictwa Federalnego i były premier - nie uważam SPD za jakieś ogromne zagrożenie, więc i nie wyobrażam sobie, po co miałbym narażać swoje dobre imię po to tylko, by zrobić Wam na złość i usunąć z horyzontu. Mnie zaś dlatego, że wprowadzenie w ruch całej machiny prokuratury, potem Sądu, potem także Korony dla udowodnienia fałszywej, jak Pan utrzymuje, tezy, po prostu leży i zawsze leżało poza zasięgiem moich możliwości.

 W oświadczeniu pisze Pan też o - zacytuję, a co - "zakończeniu procesu demokracji i cofnięciu się w otchłań totalitaryzmu gorszą od autorytaryzmu JKW Tom Bonda I - pierwszego Króla Dreamlandu". Pan wybaczy, ale ja rządów prawa nie nazywam totalitaryzmem, nawet jeśli karząca ręka tego prawa dotknie opozycji. Ustrój demokratyczny, a takiego kształtu coraz bardziej nabiera Dreamland, choć żałuję, że chwilowo pozbawiony przeciwwagi w postaci opozycji, zakłada, iż nie ma świętych krów i prawo stosuje się jednakowo w stosunku do wszystkich - czy będzie to minister, poseł koalicji, opozycji czy senator. Jeżeli ja popełniłbym przestępstwo takie jak Pan, prawdopodobnie również znalazłbym się po tej niewłaściwej stronie sali sądowej. I to wszystko.
 Co zaś do "autorytaryzmu JKW TomBonda I"... Wie Pan, ja jednak powtórzę to, co powtarzałem już wielokrotnie. Pana brat (podobno brat) był osobą, która usiłowała Pierwszego bronić per fas et nefas, więc jakikolwiek to był system rządów, to założyciel SPD, wcześniejszej Dreamlandzkiej Partii Pracy, go utrwalał.

 Życzę powodzenia na emigracji i czekam na powrót za te 17 tygodni. Liczę, że Wasza aktywność po tym czasie będzie nieco bardziej konstruktywna niż miało to miejsce do dziś. Co do deklaracji, że będziecie dążyli do detronizacji Jego Królewskiej Mości - nawet nie usiłuję się w tym przedmiocie wypowiadać. Myślę jednak, że to wystarczająco czytelny znak, by państwa chcące utrzymać z Dreamlandem dobre stosunki odmówiły przyjęcia emigrantów. Pozbawienie urzędu Króla z przyczyn osobistych - mój Boże. Rozkoszne. To mógł wymyślić tylko Pan.

 Pozdrawiam,

 Edward diuk Krieg.



Najlepsze auto, najlepsze moto... >>> http://link.interia.pl/f1841 Received on Thu 16 Dec 2004 - 07:09:41 CET

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:09:57 CET