W Twoim liście z 28 listopada 2004 (14:57:15) można przeczytać:
yop> Witam!
EK>> mam jednak również wrażenie, że nie powinniśmy tego co się EK>> obecnie dzieje przeceniać. Nowi aktywni mieszkańcy, powrót EK>> starych aktywnych - można ich zliczyć na palcach jednej ręki. To za EK>> mało, by lista dyskusyjna znów stała się miejscem prawdziwie EK>> skupiającym wszystkich obywateli Dreamlandu, miejscem dyskusji EK>> właśnie, a nie tylko rzucanych od czasu do czasu luźnych myśli. yop> Przeceniac stanowczo nie, ale doceniac - jak najbardziej. Jako nowy yop> mieszkaniec Dreamlandu nie mam zielonego pojecia jak było kiedys, ale yop> glosy z roznych stron co chwila daja mi do zrozumienia ze cos zaczyna yop> sie poprawiac. Slucham z radoscia tych, ktorzy twierdza, ze mamy do yop> czynienia z reaktywacja panstwa ale przeciez takze malkontenciyop> zauwazaja ze cos sie dzieje - z tym ze oni przestrzegaja by tego nie yop> przeceniac.
Jak było kiedyś ? Ano jak pamiętam sprzed roku, choć znowu wielki, stary wyjadacz ze mnie nie jest, to było tak jak teraz jest przed wyborami... Było ciekawie, choć ów szkielet, nadmieniony w dalszej treści listu, był oblepiony błotem...
EK>> aby Dreamland był Dreamlandem takim, jaki znałem ja, a być EK>>może nowi obywatele już nie mieli przyjemności, potrzebna jest EK>>dyskusja tutaj właśnie, na dreamland_usunto_at_yahoogroups.com. Bez tego EK>>pozostanie nam Dreamland-struktura, Dreamland-szkielet, na EK>>podstawie którego dopiero można coś zbudować. yop> Cieszmy sie, ze mamy szkielet i dyskutujmy teraz czym go oblepic, zeby yop> zaczal przypominac zywy organizm spoleczny - bo tego tu brakuje - yop> prawdziwej zwartej spolecznosci. Nad tym trzeba nam dyskusji - coyop> zrobic, zeby poza dreamami miedzy obywatelami przplywaly jeszcze yop> mysli.
Oblepić szkielet teraz należy masą mięśniową, w przypadku państwa tą masą powinne być nowe inicjatywy, bo one powodują ruch w państwie. W Dreamlandzie mamy też trochę tych trzewiów, w sumie to nawet bardzo dużo, tylko jakieś skostniałe i z pajęczyną...
EK>>A może mamy w zwyczaju budzić się tylko na wielkie chwile historii? EK>>Może potrzeba nam przewrotu, rewolucji, abdykacji, dymisji, banicji, EK>>skandalu? Znów spolaryzujemy się, przypiszemy do konkretnego EK>>światopoglądu, będzie temat, będą przeciwnicy, będzie kogo EK>>obrzucić błotem, za kim się wstawić. Nie chleba nam, lecz igrzysk. yop> Cisza oznacza stagnacje - takie jest moje zdanie. Jesli nawet nie mayop> bulwersujacych problemow do roztrzasania to kazdy - nawet bardzo yop> powolny rozwoj powoduje ich powstawanie. nie ma rozwoju =>> nie ma problemow => nie ma dyskusji
yop> Dlatego cisza zawsze mnie niepokoi - moze rada na to bedzie jakies yop> sztucznie wywolane trzesienie ziemi? Potrzebna nam yop> rewolucja? - obalmy Krola, albo Rzad albo zlikwidujmy parlament.
Króla zostaw w spokoju, Rząd możemy tylko oblać wiadrem zimnej wody, choć nie wiem czy zimą spowoduje to napływ lepszych pomysłów; A parlament... Ha... Parlament czy by został zlikwidowany czy nie, będzie ciągle tak samo...
EK>> Pozdrawiam również, choć z mniejszym nieco optymizmem, EK>> E. Krieg.
yop> A ja mimo wszystko z ufnoscia patrze w przyszlosc
yop> Z powazaniem yop> Y.Rogacz yop> e-mail: yrogacz_usunto_at_op.pl
-- Pozdrowienia, Muggler Littendorff vel Piotr MirochaReceived on Sun 28 Nov 2004 - 06:31:42 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:09:57 CET