PmS> Obśmiałem się jak norka :-| Za pierwszym razem to może było PmS> śmieszne, ale za dwudziestym czwartym... A tak obok "dowcipu", to PmS> chyba trochę Pan przesadza? Akurat widać początek wyraźnej PmS> poprawy. Coraz więcej przedsiębiorczości, pojawiają się nowi PmS> aktywni mieszkańcy, wracają starzy aktywni. Albo powyższe było PmS> narzekactwem tylko z rozpędu, albo niektórzy mają malkontenctwo PmS> wpisane w program pocztowy :-)
Akurat muszę się w pewnej mierze zgodzić z Panem Mirochą. Tak, jest lepiej. Obawiam się jednak, że to ożywienie chwilowe. Zawsze w chwilach kryzysu są takie momenty. Może ja również mam "malkontectwo wpisane w program pocztowy", mam jednak również wrażenie, że nie powinniśmy tego co się obecnie dzieje przeceniać. Nowi aktywni mieszkańcy, powrót starych aktywnych - można ich zliczyć na palcach jednej ręki. To za mało, by lista dyskusyjna znów stała się miejscem prawdziwie skupiającym wszystkich obywateli Dreamlandu, miejscem dyskusji właśnie, a nie tylko rzucanych od czasu do czasu luźnych myśli.
Myślę, że kapitalnie ujął to Pan Rogacz. Życie towarzyskie albo
przeniosło się poza listę albo zamarło całkowicie. "O.K.N.O.", "Głos
Weblandu", przedsięwzięcie związane z Cintra Bank, królewskie dekrety,
postanowienia i proklamacje, ustawy - to wszystko inicjatywy
instytucjonalne, mające rozruszać Dreamland. One same jednak niewiele
pomogą; aby Dreamland był Dreamlandem takim, jaki znałem ja, a być
może nowi obywatele już nie mieli przyjemności, potrzebna jest
dyskusja tutaj właśnie, na dreamland_usunto_at_yahoogroups.com. Bez tego
pozostanie nam Dreamland-struktura, Dreamland-szkielet, na podstawie
którego dopiero można coś zbudować.
A może mamy w zwyczaju budzić się tylko na wielkie chwile historii?
Może potrzeba nam przewrotu, rewolucji, abdykacji, dymisji, banicji,
skandalu? Znów spolaryzujemy się, przypiszemy do konkretnego
światopoglądu, będzie temat, będą przeciwnicy, będzie kogo obrzucić
błotem, za kim się wstawić. Nie chleba nam, lecz igrzysk.
PmS> Pozdrawiam,
PmS> Pavel Svoboda
Pozdrawiam również, choć z mniejszym nieco optymizmem,
E. Krieg.
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:09:57 CET