Niewątliwie partia Juszczenki i Timoszenko "Nasza Ukraina" to partia
nacjonalistów, która m.in. żądzi w obwodzie lwowskim, w którym musiał
interwenioniować Kuczma w sprawie cmentarza polskiego "Orląt Lwowskich".
Mówi się, że teraz sytuacja Polaków na Ukrainie się zdecydowanie poprawie i
raczej turysta już nie usłyszy na rynku we Lwowie stwierdzenie w stylu
"lach". Ja również bym nie przesadzał z tym całkowitym popraciem. Fakt jest
faktem że generalnie rzecz biorąc Ukraina przełamała się na dwa historyczne
bloki - wschodni i zachodni, podział ten funcjonował tam od dawna. Niektórzy
komentatorzy dopuszczają możliwość podziału państwa jako skrajne rozwiązanie
problemu. Poza wszystkim interes RP wymaga obecnie by Polska uczestniczyła
aktywnie w tym co się tam dzieje i nie mówie tu o pokazówkach Wałęsy, Buzka
czy innego Kamińskiego, a o rzeczywistą mediację i skuteczne działanie
polityczny. Warto zauważyć obecność również prezydenta Litwy w tych
rozmowach. Jakaś gazeta włoska napisała, że UE nie powinna swoim potencjałem
wspierać dążeń politycznych Polski i Litwy do dominacji w tamtym rejonie
(sic!). I myślę, że ma rację - Polska i Litwa mają zywotne interesy na
wschodzie i osobiście uważam, że polska dominacja na Ukrainie była by lepsza
od Jakunowycza (Kuczmy -> Putina).
pozdrawiam
Bartłomiej Jasiński
Received on Sat 27 Nov 2004 - 01:03:59 CET