> Mała dygresja.
>
> Wasza Wysokość!
>
> Pozbawianie obywatelstwa w jakikolwiek sposób w świecie rzeczywistym
> jest fomeną państw zaściankowych, autorytarnych i totalitarnych.
> Przypomina mi to trochę prawodawstwo PRLu, gdzie Rada
> Państwa (u nas de facto Król - Prezes SK) decyduje o odebraniu
> obywatelstwa.
Mam wrażenie, że nie dostrzega Pan Profesor podstawowej moim zdaniem różnicy w działaniu państw realnych i wirtualnych...
Realne państwo posiada cały szereg środków, za pomocą których może egzekwować swoje prawo w przypadkach jego łamania. Poza tym - państwo realne jest przymusowe, tzn. obywatel nie może z niego zrezygnować, bezkarnie zignorować przyjętych zobowiązań czy w każdej chwili zmienić sobie tożsamości.
W przypadku państwa wirtualnego zestaw takich środków jest bardzo ograniczony - nie można praktycznie nikogo pociągnąć do odpowiedzialności finansowej lub karnej, nie można go zatrzymać czy zmusić do czegokolwiek siłą.
Zasady działania państwa wirtualnego zbliżone są raczej do zasad działania klubu czy stowarzyszenia, w którym członkostwo jest całkowicie dobrowolne. Stowarzyszenie takie posiada swój regulamin i za jego łamanie przewidziane są ograniczone środki karne, z których najcięższym jest właśnie pozbawienie członkostwa. I dokładnie w takiej samej sytuacji jest państwo wirtualne - nie mogąc nikogo do niczego zmusić, za ostateczną formę obrony siebie i obywateli przyjmuje właśnie wykluczenie zagrażającej jednostki.
Jeśli Pan Profesor zna możliwą do zastosowania w takim przypadku skuteczniejszą formę obrony, proszę się z nami tą wiedzą podzielić, byśmy mogli ją przynajmniej wypróbować. Jeśli zaś nie, to chciałbym wiedzieć, co proponuje Pan w tej, niewłaściwej Pańskim zdaniem, sytuacji.
Przywoływanie tutaj przykładu państw "zaściankowych, autorytarnych i totalitarnych" i porównywanie prawodawstwa Królestwa do prawodawstwa PRLu uważam za niskich lotów chwyt erystyczny. Oczekuję, że przeprosi Pan Profesor osobę Króla, którego porównanie do PRL-owskiej Rady Państwa odebrałem jako obrazę nie tylko władcy, ale i całego Królestwa. Liczę, że zachowa się Pan Profesor zgodnie z honorem osoby na Pańskim poziomie.
Z poważaniem,
markiz Ghardin
Received on Mon 08 Nov 2004 - 11:42:35 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:09:57 CET