Mam Panu Baronowi tłumaczyć jego własny list? Wie Pan, że tylko to Pana skompromituje. A wie Pan dobrze, że ja na takie pokusy jestem mało odporny ;-)))
A rozwiązanie zagadki jest bardzo proste. Zaczęliśmy od zdania "Pozbawianie obywatelstwa w jakikolwiek sposób w świecie rzeczywistym jest fomeną państw zaściankowych, autorytarnych i totalitarnych."
Skończyliśmy na zdaniu "Dreamland staje sie zaściankiem, niecywilizowanym państwem o charakterze autorytarrnym".
To czego brakuje w środku, to jakiegoś logicznego uzasadnienia dla przełożenia reguł "świata rzeczywistego" na "Dreamland". W trakcie rozumowania ktoś tu podmienia nietożsame ze sobą zmienne.
A mówiąc prościej i dobitnie: co nas, za przeproszeniem, obchodzi, czym jest pozbawianie obywatelstwa w świecie rzeczywistym? Funkcjonujemy w Internecie i mamy swoje prywatne potrzeby. Przypomnę Panu, Baronie, że w Dreamlandzie nie tylko odbiera się obywatelstwo, ale też przyznaje się je na prawo i lewo. W świecie rzeczywistym droga do uzyskania obywatelstwa jest z grubsza jedna - urodzić się w danym kraju z rodziców obywateli. Przybysze zza granic uzyskują obywatelstwo z wielkim oporem i raczej wyjątkowo. Zrozumiałe więc, że i odbiera się obywatelstwo ostrożnie. Dreamland nie ma rdzennych mieszkańców, więc sto procent przyrostu ludności to imigracja. Nie mamy technologii, by odnotowywać biologiczną śmierć posiadaczy naszego obywatelstwa, więc musimy wypracować inne sposoby na pozbywanie się "nieśmiertelnych" nieaktywnych. Ech. I po co ja się wysilam, żeby powtarzać takie truizmy? Znowu dałem się podpuścić :-)
Pozdrawiam,
Pavel markiz Svoboda
Received on Mon 08 Nov 2004 - 03:02:56 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:09:57 CET