Właśnie to sprawozdanie Pana Hrabiego uświadomiło mi, że powoływanie takiego Rzecznika, czy robienie nim Marszałka nie jest wcale wskazane. Wydarzenia w Izbie są z natury rzeczy polityczne oraz niejednokrotnie nacechowane emocjonalnie. Ja patrzę na to, co się działo inaczej, sir Albon inaczej, jeszcze inaczej baron Jasiński. Ciężko oczekiwać obiektywizmu od uczestników dyskusyji w relacjonowaniu tej dyskusji. A nawet nie tylko uczestników, ale też członków poszczególnych partii, nawet jeśli nie zasiadają w Izbie. Pewnie, że nikt nigdy nie wyzbędzie się sympatii, ale powinniśmy podjąć starania, by relacjonowała wydarzenia w Izbie osoba możliwie niezwiązana z tymi wydarzeniami. A więc z pewnością nie Marszałek, nie żaden Rzecznik, ale właśnie jakiś niezależny korespondent prasowy. Pan Zakrza spisuje się nie najgorzej ;-) Taka właśnie forma daje dużo większe pole do popisu. Gdyby rzecznikiem był Marszałek, dostawalibyśmy na liście wyłącznie suche informacje o tym, jaka teraz ustaa jest pod obradami i jaki był wynik tego czy tamtego głosowania. Hrabia Zakrza zaś ma przywilej wgłębienia się w sedno debat, które toczą się w Izbie i może o nich opowiadać, bo jest niezaangażowany (pomijając członkostwo w DPM). Wydaje mi się, że właśnie dlatego relacja pana Zakrzy jest dużo ciekawsza.
> Pozdrawiam
> hrabia Zakrza
Pozdrawiam,
Pavel markiz Svoboda Received on Sun 31 Oct 2004 - 04:35:51 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:09:56 CET