> Ja osobiście nie zauważyłem żadnych elementow tej kampanii, co najwyżej
> nazwy jednego ugrupowania, a trudno stwierdzić by baron Jasiński chciał
> reklamować oponentów politycznych.
Proszę nie obrażać inteligencji uczestnikow tego forum. Wedlug Pana
naruszanie
ciszy wyborczej zamyka sie w wymianianiu nazw partii?? Po pierwsze glosujemy
na ludzi, a nie na partie (proszę obejrzec formularz do glosowania).
Pan Jasinski sam w sobie jest obiektem politycznym i kandydatem na posła.
Sam ten fakt jest dostatecznie dobrym powodem do tego,
ze w ogole nie powinien zabierac glosu na liscie
w zadnej sprawie przez te kilka dni, ani sam ani za Panskim posrednictwem.
To samo zreszta tyczy sie Panskiej osoby.
To co deklaruje lub nie Pan Jasinski nie ma zadnego znaczenia.
To co rzeczywiscie robi, swiadczy o jego zamiarach i czynach.
Nie wystarczy zadeklarowac na początku listu: "ten list nie jest czescia
kampanii
wyborczej w zaden sposob" a w dalszych zdaniach rzeczywiscie ja prowadzic
z czystym sumieniem.
Tylko w języku html są znaczniki <otwierające> i </zamykające>. Ludzie
posługuja sie
innym jezykiem, a ponadto w przeciwienstwie do maszyn inteligencją.
To po pierwsze.
Secundo, uwazam ze komentowanie zawislej przed sadem sprawy, w sposob w
ktory
probuje sie interpretowac przebieg procesu na swoja korzysc
(a de facto w jakikolwiek inny sposob rowniez) jest nie na miejscu,
ze juz pominę fakt iz dzieje sie to akurat podczas glosowania i ciszy
wyborczej.
Dopoki proces trwa, jego przebiegu sie nie komentuje. Zwlaszcza
gdy robi to polityk we wlasnej sprawie - powinien byc swiadomy
zarowno kosekwencji politycznych jak i spolecznych takiego postepowania.
To szkodzi wymiarowi sprawiedliwosci: narusza KONTRADYKTORYJNOŚĆ procesu
i moze stanowic probe wywierania nacisku na sad, choc w tym wypadku zostalo
wyraznie skierowane do wyborcow i jako proba ominiecia ciszy wyborczej.
Jest to niedopuszczalne, chocby z tego powodu, ze wyborcy nie
sa w stanie zweryfikowac tez Pana Jasinskiego (np. co do zeznan Eryka)
gdyz uczestnikami procesu nie sa, a ich rola procesowa jest zadna.
Miejsce na wytaczanie argumentow i interpretacje przeprowadzonych dowodow
mamy na sali sadowej. Gdy sad wyda wyrok, prosze bardzo - wtedy niech
sobie strony i inne osoby dowoli komentują.
W tej sprawie rzecz zawisła przed królewskim wymiarem sprawiedliwości
i jest nietykalna. Powtarzam wiec moj stanowczy protest przeciwko takiemu
braku zrozumienia i uszanowania prawa i ustroju Korony Dreamlandzkiej.
Z tym większym ubolewnaiem,
król senior TomBond
>
Received on Tue 21 Sep 2004 - 07:49:46 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:09:56 CET